Dryń, dryń...
9 listopada 1989 roku to jedna z ważniejszych dat w historii współczesnej. To dzień, w którym upadł Mur Berliński. Kanclerze RFN Helmut Kohl rozpoczął wtedy akurat oficjalną trzydniową wizytą w Warszawie, a o tym epokowym wydarzeniu dowiedział się w trakcie kolacji. Rzecz jasna musiał wrócić do Berlina! Ale nie wsiadł od razu do samolotu, a poszedł spać, a rano dziesiątego przed odlotem, wybrali się z pierwszym demokratycznie wybranym premierem Polski Tadeuszem Mazowieckim, na śniadanie. Kanclerz doceniał warszawską kuchnię i niejednokrotnie gościł w stołecznych lokalach. Tym razem wybór padł na Bazyliszka. Restaurację na Starym Mieście, w której jadały światowe sławy ekranu i grube ryby polityki. Bazyliszek tak spodobał się kanclerzowi Niemiec, że odwiedził go chętnie w dziesięć lat potem. Tym razem z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. I o tym jest ta historia. Za moment oddamy głos Piotrowi „Fali” Falkowskiemu: muzykowi, żywej legendzie warszawskiego undergroundu, al...