„Zły” na Lolka
To wydarzyło się 7 sierpnia 2009 roku. Dzień wcześniej zadzwonił do mnie Cezary Ciszewski. Reporter Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego. Twórca filmu dokumentalnego „Wolność jest darem Boga”. Dramatycznej opowieści o komunie warszawskich heroinistów. Człowiek, który tak na dobrą sprawę rozpoczął w Polsce trend używania telefonów komórkowych jako pełnoprawnej kamery w pracy dokumentalisty. To jednak było jeszcze za nim do tego doszło. A kamery w telefonach były bardzo liche. - Słuchaj masz jeszcze tę kamerę? - zapytał. W tamtych czasach zorganizowanie przyzwoitej kamery cyfrowej wiązało się z kosztami, a ja miałem swobodny dostęp do profesjonalnej kamery Sony. Wielkiej i nieporęcznej. Trudno kręciło się nią z ręki i najlepiej było ją ustawić na statywie. - Mam. - Słuchaj, bo mam taki pomysł, żeby porobić wywiady przedśmiertne. Pogadać z wybitnymi ludźmi w bardzo podeszłym wieku. - Spoko. - Chcesz być operatorem? Nie miałem pojęcia o tym ...