W 2007 r. magazyn
"Rolling Stone" uznał, że od "Maybellene" zaczęła się rock'n'rollowa
gitara.
Zabawne, że riff z "Maybellene"
nie przypomina kompletnie rock'n'rolla, a kojarzy się z country.
Tak więc historia rockowej gitary zaczęła się od riffu country.
O zadymie na imprezie na Stalowej krążyły legendy. To wydarzyło się późnym latem 1990 roku. Rozmawiamy w styczniu 2026 roku z Darkiem. W śmietance towarzyskiej artystycznej i muzycznej Warszawy znany był wtedy szeroko jako Cókierek. Wraz ze swoją dziewczyną Grażnieff i jej synem mieszkali w wynajętym lokalu. Siedzimy nad herbatą w knajpie „Pod Karpiem” przy Stalowej 37. To było nad nami. Na czwartym piętrze. Od dawna mieszka tam nasza koleżanka Tamara. Autor: Alex Kłoś Dużo ludzi przyszło? Jakieś 200 - 250 osób się pewnie przewinęło. Jak to zaczęło? Ta zadyma? Jo. To mogło być nagrane. Dowiedziałem się o tym przypadkiem z piętnaście lat później podczas rozmowy w jednym z barów na 11 Listopada. Ja się o tej imprezie dowiadywałem piętnaście, dwadzieścia lat później tego, kto tam był i co się tam działo. To była układanka. Zacznijmy od mieszkania. Duży lokal. Chyba ponad sto metrów. Wynająłem go za śmieszną kasę od mojej koleżanki. Mieszkaliśmy tu z moją ówczesn...
Foto: Marek Karewicz. Stanisław Wielanek (1949 - 2016). W zimny i deszczowy grudniowy dzień na Cmentarzu Czerniakowskim pochowano Barda Warszawy Stanisława Wielanka. Ludzi było co nie miara. Przybyli fani i artyści: Sylwek Kozera, Muniek, Krzywy, Andrzej Zeńczewski i Czesiek Jakubik. Była honorowa asysta Straży Miejskiej i sztandar Warszawy. Kapela zagrała "Apasza", a odjeżdżający spod cmentarza karawan pożegnała owacja. Po raz pierwszy spotkaliśmy się ze Staśkiem Wielankiem prawie dwadzieścia lat wcześniej, a pierwsza kwestia jaką ze sobą wymieniliśmy wyglądała tak: - Znasz Korka? - zapytał Stasiek. - Nie. A kto to Korek? - Nie wiesz, kto to Korek?! Ma być Santorka! Zadzwoniłem domofonem do mieszkania państwa Wielanków. Na parterze jednego z czteropiętrowych bloków nieopodal centrum Handlowego Sadyba Best Mall. Wielanek st...
Poznałem niesamowitą kobietę. Tym razem pracując nad reportażem o truckerach do "Logo ". Otóż Pani Aleksandra Kun zarabia na życie prowadząc ciężarówkę. Ola, czym teraz jeździsz? Od początku roku jeździłam cementowozem i woziłam cement, ale od jutra zaczynam nową pracę. Nadal będę jeździła ciągnikiem siodłowym z naczepą, ale tym razem wywrotką samowyładowczą, czyli tzw. patelnią. Przewozi się nią głównie piasek i żwir. Jak związałaś się z motoryzacją? Szybko poczułam, że mam fazę na warsztat. Gdy miałam 17 lat to zaczęłam siedzieć z chłopakami w warsztacie samochodowo-motocyklowym. Po pół roku wzięli mnie do biura. Nie spodobało mi się, nie tego chciałam. Z nalazłam ogłoszenie, że jest praca w serwisie samochodowym, który jest niedaleko domu. Zgłosiłam się. Czy ktoś w rodzinie był mechanikiem? Nie. A przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. 17-letnie dziewczęta chodzą do liceum. I ja też chodziłam, ale już zaocznie. Kiedy robiłam maturę, miałam 20 lat i pracow...
Komentarze
Prześlij komentarz