Honor munduru
To był mój
pierwszy fabularny tekst. Powstał w czasach, w których nawet nie wyobrażałem
sobie tego, że będę pisał prozę. Myślę, że na pomysł napisania scenariusza
filmu pełnometrażowego wpadłem w okolicy 2004 roku. Byłem reporterem w „Gazecie
Stołecznej” i miałem za sobą wiele tekstów dziennikarskich. Ich powtarzalność i
ściśle określona forma były deprymujące. Wciąż to samo: lead, wstęp,
rozwinięcie i zakończenie. Czułem, że chcę zrobić coś całkiem innego. Nauczyć
czegoś nowego. Marzyłem o tym, żeby zostać scenarzystą i pisać teksty
fabularne. W efekcie tego powstał ten dziwny tekst. Skończyłem go pisać w 2007 roku. Nie jestem z niego dumny, jest
nieporadny, naiwny, niepoprawny warsztatowo. Ale jest niepozbawiony surrealistycznego uroku. To dno, od którego się odbiłem. Od czegoś trzeba zacząć.
Scenariusz filmu fabularnego „Honor
munduru”.
Autor: Alex Kłoś
1. Plener - podmiejska asfaltowa droga -
Słoneczny dzień. Obraz czarno-biały.
Lektor:
Na drodze pojawia się mercedes kabriolet z lat 30. Prowadzi oficer w mundurze
wehrmahtu, to Hans. Obok ss-man Herman. Obaj mają porozpinane mundury, na
głowach nie mają czapek.
Hans
Herman, wiesz... Coraz częściej zastanawiam się nad
tym czy to wszystko ma jeszcze sens.
Herman
Obawiam się, że dobre czasy minęły, Hans.
Samochód zjeżdża z asfaltowej drogi na gruntówkę i kieruje się w stronę niewielkiej rzeczki. Zatrzymuje
się przy brzegu. Hans i Herman wysiadają. Rozbierają się do pasa. Herman
wyjmuje z bagażnika koszyk. Siadają na trawie nad samą woda. Herman wyjmuje z
koszyka butelkę czerwonego wina i dwa kieliszki.
Herman
Bordoux. Johann w zeszłym tygodniu przywiózł z Paryża
kilka skrzynek.
Hans (z ożywieniem)
Co u niego słychać? Ostatnio widzieliśmy się w dwa
lata temu. Mój Boże... Jakie to były radosone czasy. Francuzi poddali jak
dzieci. Gdyby wszystko poszło tak gładko...
Herman (żartobliwie)
Francuzi to nie Iwan mój drogi. Oni nie piją wódki,
tylko to wspaniałe wino.
Nalewa
wino do kieliszków. Jeden podaje Hansowi. Ten wznosi kieliszek.
Hans
Za nas!
Wypijają
swoje kieliszki do dna. A potem Hans odrzuca swój kieliszek w trawę i patrząc
przyjacielowi w oczy mówi
Hans
Coraz częściej łapie się na
tym, że zaczynam czuć
zwierzęcy lęk. Nienawidzę tego.
Herman
Trzeba cieszyć się każdą chwilą.
Hans
Przytul mnie.
Herman
czyle obejmuje Hansa.
2.
Plener – willowa uliczka z gazowymi latarniami - Noc
Samochód z Hansem i Hermanem zatrzymuje się przed furtką do jednej z willi. Herman wysiada.
Hans
Zadzwoń do mnie jutro.
Herman
Jutro jest posiedzenie sztabu. Odezwę się za jakiś
czas.
Herman
odchodzi w kierunku domu. Samochód rusza.
3.
Wnętrze - mieszkanie Hansa
Hans wchodzi po kamiennych schodach
w dostatniej kamienicy. Podchodzi do jednych z drzwi i cicho otwiera zamek.
Wchodzi do mieszkania. Słyszymy tango. Hans rusza w kierunku, z ktorego gra muzyka.
Przechodzi przez jeden z pokoi, dźwięk jest coraz głośniejszy. Hans wchodzi do
pokoju w którym przy stole siedzi młoda kobieta. Blondynka, w typie aryjskiej piękności. Na stole stoją otwarta
na wpół opróżniona butelka wódki i pusta szklanka, leży otwarta paczka
papierosów. Kobieta pali papierosa.
Hans
Znowu zaczęłaś pić kochanie?
Inga
Wiesz dobrze, że to przez ciebie.
Hans
O co ci tym razem chodzi?
Inga
Jak to myślisz, że ja nie wiem co się dzieje. Masz
mnie za idiotkę Hans?!
Hans
Przestań, już tyle razy o tym rozmawialiśmy. Wiesz
dobrze, że to mój jedyny prawdziwy przyjaciel.
Inga
Przyjaciel?! Przestań w końcu kłamać. Nie masz za
krzty honoru. Ty, niemiecki oficer, syn takiego ojca. Wiesz dobrze, że partia
nie toleruje takich rzeczy!
Hans
Nie obchodzi mnie to co ma do
powiedzenia partia!
Inga
Mam już tego dosyć. Rozumiesz!
Hans
Zamknij się Inga!
Inga
Jak śmiesz mówić do mnie w taki sposób?!
Inga
rozbija butelkę z wódką o ścianę.
5. Wnętrze - pokój w bloku
– Dzień. Obraz kolorowy.
Niewielki pokój w bloku. Pod
ścianą stoi kanapa, nad którą powieszony jest dywan. W pokoju stoją meble na
wysoki połysk, telewizor, komputer i sprzęt stereo. Na rozesłanym łóżku leży naga
dziewczyna - Jola. Obok ubiera się dwudziestokilkuletni ostrzyżony na łyso
chłopak - Darek.
Jola
Co się tak spieszysz? Goni cię ktoś?
Darek
Umówiłem się z chłopakami.
Jola
Przecież ci nie uciekną.
Darek
Piotrek
ma dziś przyjechać. Dzwonił wczoraj.
Jola
Kiedy?
Darek
Nocą, spałaś już.
Jola
No i co teraz zrobisz?
Darek podchodzi do okna.
Wygląda na podwórko. Patrzy na dół w kierunku piaskownicy. Przy niej bawi się
małe dziecko, którego matka siedzi na ławce i pali papierosa.
6. Plener - przy
piaskownicy
Dziecko bawi się błotkiem z
kałuży.
Matka
Tylko
się nie ubrudź, bo dostaniesz po mordzie!
7. Wnętrze - winda w bloku
Darek jedzie windą. Na
ścianie duży zrobiony szprejem napis HWDP.
plener - osiedlowy
chodnik.
Piotrek
idzie w kierunku ulicy, wsiada do szarego poloneza.
8. Wnętrze - pokój w bloku
Biel. Hip hopowy rytm. Z
bieli wyłania się obraz. Dwóch łysych dwudziestokilkulatków (Dżoker i Wojtuś) w
dresach i podkoszulkach siedzą przy stole w pokoju w bloku. Na ścianach plakaty
gwiazd amerykańskiej koszykówki i plakat CWKS Legia Warszawa. Są też zdjęcie
Hitlera i Stalina. Na stole resztki śniadania, puste butelki po piwie, fajka do
trawy.
Dżoker
No
i taki finał. Rozjebał się, konfident.
Wojtuś (podniesionym głosem)
Dżoker, od początku mówiłem ci, że to ściemniony gość. Pamiętasz jak w zeszłym
roku małolaty zrobiły sklep, a potem psy od razu wiedzieli kogo szukać. Już go
wtedy podejrzewałem.
Dżoker
(wypuszczając kłąb dymu)
Brawo.
Dźwięk telefonu komórkowego.
9. Plener - ulica po
której jedzie polonez Darka /Wnętrze –
pokój w którym siedzą Dżoker i Wojtuś
Darek prowadzi rozmawiając
przez komórkę.
Darek
Siema. Co robicie? Jaracie od rana?
Pokój
Dżoker
Dobre
zioło. Czekamy tak jak się umówiliśmy. Jak jest?
Samochód
Darek
Średnio.
10. Wnętrze - pokój w
bloku
Darek wchodzi do mieszkania.
Wita się z kolegami. Staje na środku pokoju.
Darek
Piotrek ma dziś przyjechać.
Dżoker
Miał być za tydzień.
Darek
Dzwonił wczoraj. Chyba coś wie.
Wojtuś
O co się pytał?
Darek
O
nic się nie pytał. Powiedział, że musimy porozmawiać. Umówiłem się z nim
o wpół do dziewiątej przy metrze.
Dżoker
Jak
się dowie, że od trzech miesięcy handlujemy, to tak nas naliczą, że za pięć lat
się nie wypłacimy.
Darek
Bez paniki.
11. Plener - ulica w
centrum Warszawy godziny szczytu
Młoda ładna kobieta - Krysia,
idzie chodnikiem. Na uszach ma słuchawki od discmana, którego ma schowanego w
niewielkiej torebce.
Krysia słucha muzyki
tanecznej. Kamera obserwuje otoczenie z jej punktu widzenia. Widzimy ciekawe
spojrzenia mężczyzn. W pewnej chwili na jej drodze pojawia się starszy
mężczyzna.
Mężczyzna
Przepraszam
panią jak dojść stąd na Starówkę?
Krysia zdejmuje discmana.
Tłumaczy przechodniowi w jakim ma iść kierunku.
Mężczyzna
Czy mogę się panią jeszcze o coś zapytać?
Krysia
Oczywiście.
Mężczyzna
Czy ma pani chłopaka?
Krysia (z
uśmiechem)
Mam.
Mężczyzna odchodzi a Krysia
wyjmuje telefon komórkowy i wybiera numer.
12. Wnętrze - duża sala
gimnastyczna
Grupa młodych mężczyzn gra w
koszykówkę.
Dźwięk telefonu komórkowego.
Dzwonek powtarza się wielokrotnie.
W końcu jeden z grających
(Andrzej, ktory wygląda identycznie jak Hans) przerywa grę krzycząc:
Mój!
Biegnie w kierunku parapetu
na którym leżą telefony, odbiera.
Andrzej
Haallo?
Krysia (off)
Co tak długo?
Andrzej
Gramy, jest hałas, gdzie jesteś?
Krysia (off)
Na mieście. Jak się umówimy?
Andrzej
Może
piętnaście po ósmej w tej kafejce przy metrze?
Plener - ulica na której
stoi Krysia
Krysia
Tam? Dobra. Pa.
Krysia kończy rozmowę i rusza
w kierunku stacji Metra.
13. Wnętrze - pokój w
bloku
Darek, Dżoker i Wojtuś siedzą
przy stole. Dżoker na płycie kompaktowej formuje kartą telefoniczną biały
proszek w kreski.
Wojtuś
Dżoker,
kurwa, dosyp więcej. Tak żeby było dobrze.
Darek
Tylko nie przyświruj za ostro chłopaku.
Wojtuś
Wszystko pod kontrolą.
Dżoker bierze do ręki torebkę
z białym proszkiem. Wysypuje odrobinę ze środka i kartą kredytową dołącza ją do
kreski Wojtusia. Wojtuś w tym czasie skręca banknot w rulonik.
Dżoker
No
Dżoker podaje płytę z
kreskami Darkowi, a Wojtuś podaje mu rulonik. Darek wciąga kreskę. Podnosi w
górę głowę i patrzy się na chłopaków.
14. Plener - osiedlowa
alejka
Andrzej i jego koledzy z
koszykówki uśmiechnięci i odprężeni dochodzą do parkingu na którym stoją
zaparkowane samochody.
Andrzej
Dobrze dziś było.
Kolega Andrzeja
Zawodowo.
Andrzej
To co w piątek powtórka?
Kolega
Oczywiście.
15. Plener - polonez Darka
jedzie po ulicy
Darek, Dżoker i Wojtuś jadą
samochodem.
Darek
Tylko z niczym się nie wyrywajcie, żeby nie było przypału. Pogadamy spokojnie i
zobaczymy co jest grane.
Wojtuś
A jak wie o wszystkim?
Darek
O wszystkim nie może wiedzieć.
Dżoker
Chyba, że jakaś kurwa się pruje.
Darek
Kasę
dla niego mam. Jak zacznie pytać to idziemy w zaparte.
16. Plener - osiedlowy
chodnik
Andrzej zbliża się do
plastykowych ubikacji Toi – Toi, obok których stoją chłopak z dziewczyną. Kiedy
Andrzej jest przy nich dziewczyna nie wiedząc, że nadchodzi robi krok w bok i
wpada wprost na niego.
Andrzej
Sorry.
Chłopak
Co za sorry? Jak ci jebnę to będziesz miał sorry.
Andrzej
Uspokój się człowieku.
Chłopak
Bo co?
Andrzej
Bo gówno.
Zaczynają się szamotać.
Tymczasem z ubikacji za plecami Andrzeja wychodzi drugi chłopak. Uderza go
mocno obiema rękami w plecy. Andrzej leci przed siebie wprost na pierwszego
napastnika. Ten usuwa się w bok. Andrzej wpada na nadchodzącego Piotrka (który
wygląda identycznie jak Herman).
Piotrek
Uważaj człowieku, bo w kosmos polecisz.
Napastnicy i dziewczyna
wybuchają śmiechem.
Piotrek i Andrzej przyglądają
się sobie uważnie.
Piotrek
Andrzej?!
Andrzej
Piotrek?!
Piotrek (do
napastników)
Co wy świrujecie?
Napastnicy patrzą się na
niego. Piotrek robi krok w ich kierunku.
Piotrek
Wypad!
Dziewczyna
Dajcie spokój...
Napastnik 2
No dobra. Nie było sprawy.
Cała trójka powoli odchodzi.
Piotrek
No bracie, kopę lata!
Andrzej
Ale spotkanie. Dzięki, że mi pomogłeś.
Piotrek (z
uśmiechem)
Nie ma sprawy. Co słychać?
Andrzej
Oj
stary, długo by mówić. Ile to już lat? Piętnaście?
Piotrek
Pewnie coś koło tego.
Andrzej
Umówiłem się za chwilę z moją dziewczyną w kafeji. Może przejdziesz się ze mną, pogadamy i przy okazji ją poznasz?
Piotrek
Nie
za bardzo mam w tej chwili czas. Jestem umówiony w interesach. Słuchaj, dam ci
namiary, ustawimy się i spokojnie
pogadamy w jakimś fajnym miejscu.
Andrzej
To niedaleko, przy stacji metra.
Piotrek
Tu? Ja się właśnie tam umówiłem.
17. Plener - ulica polonez
Darka parkuje na chodniku
Darek, Dżoker i Wojtuś siedzą
w samochodzie. Wojtuś żuje gumę. Darek i Dżoker palą papierosy. Poloneza w
którym siedzą mija Krysia.
Wojtuś
Super świnia.
Dżoker
Fajna, fajna.
Darek
Ciekawe za ile obciąga?
Dżoker
Za chwilę.
18. Wnętrze - mała
kawiarnia o niezbyt wyszukanym wystroju
Andrzej i Piotrek wchodzą do
kawiarni w której przy stoliku czeka Krysia. Andrzej całuje swoją dziewczynę na
powitanie.
Andrzej
Krysiu
poznaj mojego starego kolegę Piotrka. Spotkaliśmy się przed chwilą po drodze.
Krysia patrzy się z
zainteresowaniem na Piotrka.
Krysia
Bardzo mi miło.
Piotrek
Nie
powiedziałeś mi, że masz taką piękną dziewczynę.
Krysia jest wyraźnie
zadowolona z komplementu.
Andrzej (z
uśmiechem)
Czego się napijecie?
Krysia
Koli.
Piotrek
Ja też.
Andrzej rusza do baru.
Krysia
Długo się znacie?
Piotrek
Chodziliśmy
razem do podstawówki.
po
chwili:
Wiesz
jak to jest, kiedyś byliśmy bardzo dobrymi kumplami. Potem nasze drogi się
rozeszły, no a dziś właśnie się spotkaliśmy.
Krysia
Czym się zajmujesz?
Piotrek
Jestem
biznesmenem. Działam w branży farmaceutycznej.
Krysia
A konkretniej?
Piotrek
Leki.
Krysia
Można na tym zarobić?
Piotrek
Nie narzekam.
19. Plener - ulica
Chłopaki wychodzą z poloneza.
Kierują się w stronę stacji metra.
20. Wnętrze - kawiarnia
Przy stole. Krysia i Piotrek
palą papierosy. Na stole stoją szklanki z coca colą. Andrzej trzyma swoją
szklankę w ręku.
Piotrek
Sorry,
ale muszę opuścić was na chwileczkę. Mam do załatwienia krótkie spotkanie.
Andrzej
Nie ma sprawy.
Piotrek
Zostawię swoją torbę.
Piotrek wychodzi z kawiarni.
Krysia
Bardzo fajny jest ten twój kolega.
Andrzej
Piotrek
jest super, strasznie się cieszę, że się spotkaliśmy.
21. Plener - chodnik
nieopodal stacji metra
Piotrek i chłopaki spotykają
się. Podają sobie ręce na powitanie.
Siema, siema
Piotrek
Jak jest?
Darek
Wszystko git. Mamy kasę.
Piotrek
Ile?
Darek
Całość. 10 tysięcy.
Piotrek
Daj.
Darek
Tutaj?
Piotrek
Dlaczego nie?
Darek
A towar?
Piotrek
Potem.
Darek
Kiedy?
Piotrek
Dajesz te kasę?
Darek
No dobra.
Darek wyjmuje paczkę papierosów. Pstryka w nią palcem tak jakby częstował go papierosem. W środku jest rulonik z banknotami, Darek sięga po niego jak po papierosa. Wyjmuje. Potem sięga do swojej kieszeni po zapalniczkę, jednocześnie wyjmując ze schowanej w kieszeni paczki papierosa. Wrzuca rulonik do kieszeni i zapala swojego papierosa.
Piotrek
Wiesz dobrze, że to za mało.
Darek
Jak to? Przecież tyle miało być.
Piotrek
Tyle
to by było jak było by wszystko w porządku. A nie jest.
Darek
O czym ty mówisz?
Piotrek
O
tym, że sprzedajecie sami towar od trzech miesięcy. Ile zarobiliście, ze
dwadzieścia tysięcy będzie, nie?
Darek
Co
ty świrujesz?! Kto ci takich bzdur naopowiadał?!
Piotrek
Nie pierdol. Wiem dokładnie co robicie.
Darek
Niby co?
Piotrek
Albo
rozmawiamy jak jest, albo kończymy interesy.
Darek
Piotrek,
nic złego się nie dzieje. Sprzedajemy wasz towar, a przy okazji nasz. Wszyscy
są zadowoleni.
Piotrek
Nie
wszyscy. Musicie zapłacić.
Darek
Ile?
Piotrek
Dwadzieścia.
Darek
Skąd my ci weźmiemy teraz te kasę?!
Piotrek
Dziesięć
jest. Za miesiąc dajecie trzydzieści.
Dżoker
Kurwa,
Piotrek, chcesz nas zajebać?
Piotrek
Dajecie
kasę, albo was połamią.
Darek milczy. Piotrek z
zadowoleniem klepie go dość mocno po policzku. Darek odwraca się do niego
plecami. Widzimy jak na jego twarzy pojawiają się bardzo mocne emocje. Próbuje
nad sobą panować.
Piotrek
To co?
Darek odwraca się gwałtownie
i wyprowadza cios w kierunku Piotrka. Ten jednak wykonuje zręczny unik.
Zaczynają się bić. Dżoker i Wojtuś stoją z tyłu. Piotrek błyskawicznie zdobywa
wyraźną przewagę.
Darek
Na
co czekacie, tacy kozacy jesteście, a teraz co?! Cisza na morzu?
Piotrek
Nie
radzę wam się w to mieszać. Jakoś to załatwimy.
Wojtuś
Chuja
ci wierze.
Chłopaki cała trójką ruszają
na Piotrka.
22. Wnętrze - kawiarnia
Krysia
Jak było w pracy?
Andrzej
W piątek mamy spotkanie z zarządem.
Krysia
Na pewno będzie dobrze.
Andrzej
Musi być dobrze.
23. Plener - trawnik w
pobliżu kawiarni
Piotrek wycofuje się przed
atakującymi chłopakami. W pewnym momencie cała grupa zbliża się w kierunku
kawiarni na tyle, że bijący stają się widoczni z jej okien.
24. Wnętrze - kawiarnia
przy stoliku
Krysia zauważa bójkę.
Krysia
O
Boże, zobacz co się dzieje! Jacyś dresiarze napadli na Piotrka!
Zrywają się od stołu.
25. Plener - przed
kawiarnią
Drzwi kawiarni otwierają się
gwałtownie. Andrzej i Krysia biegną wprost na kamerę. Dobiegają do bijących
się.
Krysia
Przestańcie.
Bo zadzwonię na policję.
Dżoker
Zamknij mordę, kurwo!
Andrzej
Licz się ze słowami!
Wojtuś
Coś ci się nie podoba?!
Wojtuś rzuca się w kierunku
Andrzeja i uderza go z “grzywy” w twarz. Andrzej przewraca się na plecy na
ziemie uderzając tyłem głowy w trotuar.
Krysia
Co wyście zrobili bandyci!?
Wojtuś
Zamknij mordę bo zara i tobie przypierdolę.
Do stojących zaczyna dobiegać
coraz głośniejszy dźwięk syreny policyjnej.
Darek
Wypad!
Darek, Dżoker i Wojtuś
uciekają.
Piotrek
A co z moją torbą?
Krysia
Słucham? A torba. Została w środku.
Piotrek
Za sekundę wracam.
26. Wnętrze - kawiarnia
przy stoliku
Piotrek wbiega do kawiarni i
wyjmuje torbę Andrzeja i swoją spod stołu.
Piotrek (do
barmanki)
Niech
pani zadzwoni na pogotowie. Na chodniku leży pobity mężczyzna.
Zabiera torby i wychodzi
przed kawiarnie.
27. Wnętrze - szpitalny
korytarz
Piotrek i Krysia siedzą na
krzesłach. W pewnej chwili otwierają się drzwi i wychodzi lekarz. Krysia
podrywa się z fotela.
Krysia
Panie doktorze, jak on się czuje?!
Lekarz
Pani
narzeczony miał wielkie szczęście. Mogło to się skończyć dużo gorzej. Ma
wstrząs mózgu i ogromnego guza. Proszę go teraz nie niepokoić.
Krysia
Dzięki Bogu.
Piotrek
Może wyjdziemy na świeże powietrze?
Krysia
To dobry pomysł.
28. Plener - przed
szpitalem - Noc
Krysia i Piotrek spacerują po
chodniku. Krysia jest wyraźnie przybita. W pewnej chwili przystają Piotrek
obejmuje ją opiekuńczo ramieniem.
29. Wnętrze -dom Krysi i
Andrzeja - Dzień
Andrzej Krysia i Piotrek
siedzą przy stole.
Andrzej
Kim byli ci faceci?
Piotrek
Nie
wiem. Podeszli, jeden z zapytał się jak dojść do jakiegoś sklepu. Potem
powiedział, że mam oddać portfel.
Krysia
Boże, nie można już chodzić spokojnie po ulicy.
Piotrek
Jak się czujesz? Boli cię jeszcze?
Andrzej
Troszeczkę. Ale to drobiazg.
Krysia
(gładzi Andrzeja po głowie)
Przez
kilka dni będziesz musiał chodzić wcześniej spać.
Dzwonek telefonu. Krysia
odbiera słuchawkę:
Hallo?
Tak to świetnie...
Krysia wychodzi z telefonem
do kuchni
Piotrek
Przykro mi, że tak wyszło stary.
Andrzej
Nie ma sprawy. Nic mi nie jest.
Krysia kończy rozmowę i wraca
do pokoju.
Krysia
Dzwoniła
Halina. Zaprasza nas na urodziny swojego męża. Wynajęli klub. Będzie super
balanga.
Andrzej
Kiedy?
Krysia
Za tydzień.
Andrzej
No to już może się ruszę.
Krysia (do
Piotrka)
Przejdziesz się z nami?
Piotrek
Przecież nie znam tych ludzi.
Krysia
Nie
szkodzi. Przystojni interesujący faceci są zawsze mile widziani. Załatwię to.
Piotrek
No nie wiem.
Andrzej
Daj spokój.
30. Wnętrze - klub
taneczny - Noc
Gra nowoczesny pop. Krysia
tańczy na parkiecie z Piotrkiem. Kiedy kończy się piosenka, wracają do stolika
przy którym siedzi Andrzej i kilku znajomych.
Piotrek
Dzięki, za wypożyczenie narzeczonej.
Andrzej (ze
śmiechem)
Jak
się sprawdziła?
Piotrek
Doskonale.
Krysia
No.
Piotrek
Podobno niedługo się pobieracie?
Andrzej
Pół
roku temu Krysia złapała welon na weselu swojej przyjaciółki. Od tamtej
wszystko stało się jasne.
Krysia
Nie wszystko. Nie ustaliliśmy jeszcze terminu.
Andrzej
Na razie jeszcze nie.
Piotrek
Na razie.
Andrzej
Oho, ktoś do mnie dzwoni.
Andrzej wyjmuje telefon
komórkowy z kieszeni marynarki:
Mama.
Odbiera telefon i wychodzi
porozmawiać w ciche miejsce.
Piotrek
Masz szczęście. Andrzej to porządny gość.
Krysia
Wiem.
Piotrek
To masz szczęście.
Krysia
Też wiem.
Piotrek
A czego nie wiesz?
Krysia
Dlaczego taki fajny facet nie ma kobiety.
Piotrek
Może nie potrzebuje?
Krysia
Jak to?
Piotrek
Po prostu.
Pojawia się Andrzej.
Andrzej
Słuchajcie
strasznie głupia sprawa ale moja mama źle się poczuła i muszę do niej pojechać.
Krysia
No nie, w takim momencie?!
Andrzej
Przepraszam. Postaram się niedługo wrócić.
Krysia
Pospiesz się.
Piotrek
Ale bez przesady. Zawsze zdążysz się spóźnić.
Andrzej
Dokładnie.
Andrzej całuje Krysię żegna
się z Piotrkiem i wychodzi z klubu.
31. Wnętrze - Klub
Migawki scen. Piotrek tańczy
z Krysią, rozmawiają na dworze, siedzą przy barze. Krysia rozmawia przez
komórkę.
Krysia (ze
smutną miną)
Naprawdę
nie zdążysz wrócić? Dlaczego? Rozumiem.
32. Plener - samochód
Piotrka podjeżdża pod blok w którym mieszkają Andrzej i Krysia - Noc
Piotrek wyłącza silnik. Z
głośników leci stary pop.
Krysia
Dzięki za wspaniały wieczór.
Piotrek
Spełniłem tylko przyjacielski obowiązek.
Krysia
Jasne.
Piotrek
Co?
Krysia
Powiedz mi Piotrek, dlaczego nie masz kobiety.
Piotrek (po
chwili)
Wiesz,
mam dziecko. Dziewczynkę ma już prawie dziesięć lat. Byłem kiedyś żonaty,
miałem rodzinę.
Krysia
I co się stało?
Piotrek
Życie.
Po prostu. Kiedy się pobieraliśmy wydawało, że się kochamy i wszystko będzie
ok. Po trzech latach, nie mogliśmy na siebie patrzeć.
Krysia
Jak myślisz, dlaczego tak jest?
Piotrek
Jak?
Krysia
No,
że wydaje się, że wszystko jest w porządku. A potem okazuje się, że ludzie do
siebie nie pasują.
Piotrek
Mam
na ten temat własną teorię. Życie jest jak film. Każdy musi odegrać swoje. Nawet
jeżeli wie, że skutki będą dla niego katastrofalne. Po prostu ma tak
przeznaczone. Czasami robisz coś, bo wydaje ci się, że to jest to o czym
marzyłeś. Szczyt szczęścia. Potem okazuje się, że nie wiedziałeś jeszcze o paru
sprawach.
Krysia
Zawsze tak jest.
Po chwili:
Jak
myślisz, pasujemy do siebie z Andrzejem?
Piotrek
Dobrze
ci z nim?
Krysia
Tak.
Myślę, że to dla mnie dobry facet. Ale czasami... No nie wiem jak to
powiedzieć...
Piotrek
Jest przewidywalny?
Krysia
Tak.
To chyba o to chodzi.
Piotrek (po
chwili)
Znam
nieźle pojebaną laskę.
Krysia
No i co?
Piotrek
Jest
naprawdę wykręcona.
33. Wnętrze - kawiarnia
przy stoliku - Dzień
Lokal jest przestronny. Nie
ma ruchu. Stoliki stoją równo ustawione w szeregach.
Krysia siedzi w towarzystwie
kobiety w jej wieku - Julii. Obie są ubrane w dżinsy i obcisłe bluzki.
Julia
No i co?
Krysia
To
taki zwykły kurwiszon. Miała kiedyś nawet swojego alfonsa. A z Piotrkiem sypia
z miłości. Mówi mu, że go kocha.
Julia
O basta. No to nieźle, ale akcja.
34. Plener - Warszawa
Aleja Niepodległości - Noc
Panuje spory ruch. Wśród
samochodów zatrzymujących się pod światłami jest BMW Piotrka.
Wnętrze samochodu. Gra głośno
muzyka klubowa. Przez otwarte okno dźwięk wydobywa się na ulicę. Piotrek ma łokieć
oparty na drzwiach, w ręku trzyma papierosa.
35. Plener - na
niewielkiej uliczce stoją zaparkowane samochodu, kręci się sporo osób
Piotrek
Cześć.
Grzesiek
Cześć.
Piotrek
Co słychać?
Grzesiek
W
porządku. Przed chwilą przyjechałem. Szukam Sławka, widziałeś go?
Piotrek
Nie.
Sam przed chwilą przyjechałem. Robisz coś ciekawego?
Grzesiek
Dziś czy w ogóle?
Piotrek
Dziś.
Grzesiek
Zobaczymy.
Piotrek
A w ogóle?
Grzesiek
Będziemy robili ze znajomymi film.
Piotrek
Film? O czym?
Grzesiek
O życiu. O dziewczynach.
Piotrek
To musiałby być długi film. I tylko dla dorosłych.
Grzesiek
Będzie.
Piotrek
Dobra. Sorry, muszę iść umyć ręce.
Piotrek odchodzi w kierunku
wnętrza lokalu.
36. Wnętrze - klub parkiet
taneczny
Piotrek obserwuje tańczących.
W oczy rzuca się młoda efektowna dziewczyna - Ania. Tańczy bardzo sexy. Jest
ubrana w skórzane spodnie ma krótką bluzeczkę. Widać jej zgrabny brzuszek. Po
chwili Ania schodzi z parkietu i rusza w kierunku baru. Piotrek idzie za nią.
Przy barze zagaduje ją.
Piotrek
Świetnie
tańczysz. Uczyłaś się tego w jakiejś szkole?
Ania
Nie, po prostu kocham to robić.
Piotrek
To widać. Czego się napijesz?
Ania
Piwa.
Piotrek zamawia dwa piwa.
Wychodzą do ogródka.
Piotrek
Pięknie wyglądasz.
Ania
Bardzo
mi miło. Rozumiem, że mnie podrywasz?
Piotrek
A jeżeli tak to co?
Ania (po
chwili)
Przyszłam trochę się rozerwać.
Piotrek
Idziemy potańczyć?
37. Wnętrze - klub parkiet
taneczny
Piotrek tańczy z Anią.
Piotrek obejmuje partnerkę za biodra.
Ania odchyla się zmysłowo do tyłu. Potem tańczą przytuleni
38. Wnętrze - klub przy
barze
Ania z Piotrkiem popijają
piwo i palą papierosy.
Ania
Może się gdzieś przejedziemy?
Piotrek
Chodźmy.
Ruszają do wyjścia
39. Plener - podmiejską
drogą jedzie BMW Piotrka
Okna są otwarte. Ania siedzi
seksownie w fotelu. Wiatr rozwiewa jej włosy. Piotrek bierze ją za rękę i
zatrzymuje samochód. Zaczynają się całować.
40. Plener - na leśnej
drodze stoi auto Piotrka.
W samochodzie Piotrek z Anią
uprawiają seks. Piotrek ma orgazm. Rozdzielają się znużeni. Zapalają papierosy.
Piotrek
Powtórzymy to kiedyś?
Ania
Być może, ale jestem z kimś związana.
Piotrek
Widzę, że nie wystarcza ci ten twój koleś.
Ania
Mój
facet nie lubi się bawić. Jest zbyt zajęty swoją pracą.
Piotrek
Wiem co to znaczy. Też dużo pracuje.
Ania
Gdyby
mi dawał to czego potrzebuję, to nie robiła bym tego.
Piotrek
Może po prostu od niego odejdź.
Ania
Kocham go.
Piotrek zaczyna się śmiać.
Piotrek
To w takim razie musisz być cierpliwa.
Ania
Jestem.
Ale kobieta musi się kochać. Mam prawo do seksu, do tego by żyć.
Piotrek
Święte słowa.
41. Wnętrze - biuro
Piotrka - Dzień
W średniej wielkości pokoju
zorganizowana jest przestrzeń biurowa. Stoją trzy biurka i kilka regałów na
których stoją skoroszyty i biurowe papiery. Na ścianach wiszą reklamy leków i
kalendarz firmy farmaceutycznej. Przy biurkach pracują dwie kobiety. Jedna ma
około czterdziestu lat - Aniela, druga jest znacznie młodsza - Żaneta. Piotrek
ubrany w garnitur siedzi przy stole, jest zajęty przeglądaniem rachunków i
faktur.
Piotrek odkłada papiery i
patrzy na zegarek.
Piotrek
Muszę
wyjść. Gdyby zadzwonił Kwiatkowski to uspokój go i powiedz, że jutro wyślę mu
przelew.
Żaneta
Mam
go już dość. Mam nadzieję, że nie zadzwoni. Całe szczęście, że jutro mu
zapłacisz, bo nie wiem czy zniosłabym jeszcze jedną rozmowę z tym palantem.
Piotrek
Nie przejmuj się.
Piotrek wychodzi z biura.
42. Plener - ulica - Dzień
Piotrek idzie po chodniku.
Dochodzi do stojącego przy krawężniku AUDI. Stuka w szybę, uśmiecha się i
wsiada do samochodu. Zajmuje miejsce obok kierowcy.
43. Wnętrze – AUDI, do
którego wsiadł Piotrek
Zbliżenie twarzy Piotrka.
Piotrek
Tylko dziesięć.
Zbliżenie twarzy gangstera -
Kuli - siedzącego na tylniej kanapie.
Kula
Co powiedzieli?
Piotrek
Że nie mają więcej.
Kula
Masz
załatwić tę kasę. Jesteś za to odpowiedzialny. Jeżeli nie będzie tej kasy do
piątku, to będzie twój dług.
Zbliżenie twarzy kierowcy -
Heńka.
Heniek
Kiepsko pilnowałeś interesów.
Piotrek
Ćpają
i we łbach im się pierdoli. Czy to moja wina? Mam tam z nimi siedzieć?
Kula
Twoja
sprawa.
44. Plener - klatka
schodowa w osiedlowym bloku - Noc
Andrzej wchodzi do bloku.
Rusza schodami w górę. Puka do drzwi. Otwiera mu starsza kobieta.
To jego matka - Agata. Matka
całuje na powitanie syna. Agata ma na szyi zawieszony duży srebrny krzyżyk na
łańcuszku.
Agata
Miałeś przyjść wcześniej.
Andrzej
Wiesz, że jestem zajęty.
Agata
Zajęty,
zajęty. Mógłbyś znaleźć trochę czasu dla swojej matki.
Andrzej
O Jezu, ty od razu zaczynasz swoje. Mamo...
Agata
Nie
wzywaj imienia Pana Boga na daremne. No chodź, chodź.
Piotrek wchodzi do
mieszkania.
45. Wnętrze - mieszkanie
Agaty
Na ścianach wiszą święte
obrazki i krzyże. Na środku stoi duży stół przykryty obrusem.
Piotrek z Agatą siedzą przy
stole. Andrzej je zupę.
Agata
Kiedy się pobierzecie?
Andrzej
To nie takie proste.
Agata
A
co jest takiego skomplikowanego w tym, że człowiek ma rodzinę.
Andrzej
A
po co się śpieszyć?
Agata
A
na co chcesz czekać? Zrób teraz dziecko, bo potem, będziesz już starym dziadem.
Kiedy twój ojciec był w twoim wieku miałeś już trzy lata.
Andrzej
No
i co z tego?
Agata
Powinieneś
brać z niego przykład. Był odpowiedzialny i poważny.
Andrzej
Taki był odpowiedzialny, że wyszedł i nie wrócił.
Agata
Przestań
tak mówić o swoim ojcu. On nie był taki.
Coś
się musiało wydarzyć. On na pewno nie żyje.
Andrzej
Przepraszam.
Andrzej je dalej zupę. Matka
patrzy się na niego z czułością.
46. Wnętrze - mały pokój w
domu Agaty
Andrzej siedzi na kanapie. Na
ścianie nad łóżkiem wisi zdjęcie czterdziestoletniego mężczyzny z żałobną
przepaską w rogu.
Andrzej przed sobą ma
tekturowe pudełko w przechowuje pamiątki z dzieciństwa i młodości. Między
zdjęciami i drobiazgami są też hitlerowskie odznaczenia z II wojny światowej.
Piotrek bierze do ręki jedno z nich, podnosi je na wysokość twarzy i przygląda
mu się z uśmiechem.
Agata (off)
Pomożesz mi w sobotę zrobić zakupy?
47. Wnętrze - biuro
Piotrka - Dzień
Piotrek rozmawia przez telefon.
Żaneta przy swoim biurku przysłuchuje się jego rozmowie. Aniela robi herbatę.
Piotrek
Możemy
zaproponować nawet dziś dostawę pięciu tysięcy opakowań... Tak po trzydzieści
pigułek... Mogę być za pół godziny... W takim razie jesteśmy umówieni. Do widzenia.
Do Żanety:
No nareszcie coś się dzieje.
To jakaś nowa apteka na Ursynowie.
Żaneta
Z kim rozmawiałeś?
Piotrek
Z
właścicielką ma bardzo miły głos. Ciekawe jak wygląda?
Żaneta
Tylko żebyś się nie zakochał.
Piotrek
Nie
mieszam łóżka ze sprawami zawodowymi.
Aniela
Wiadomo...
Piotrek bierze do ręki
swoją torbę i wychodzi z biura.
48. Wnętrze - Klatka
schodowa - Dzień
Piotrek ze swoja torbą w ręku
kieruje się do windy. Odzywa się dzwonek jego telefonu komórkowego. Piotrek
odbiera.
Krysia (off)
Piotrek?
Piotrek
Cześć Krysia.
Krysia
Słuchaj
Andrzej wyjechał na dwa dni, a mam ochotę przejść się do kina. Może poszedłbyś
ze mną?
Piotrek
Kiedy?
Krysia
Dziś. O 19.30. Silver Screen.
Piotrek
Jesteśmy umówieni.
49. Plener - Warszawa ul. Puławska
pod kinem Silver Screen - Noc
Piotrek i Krysia wychodzą z
kina. Są pogodni i rozluźnieni.
Piotrek
Linda
to prawdziwy mężczyzna. Widać, że jaja to ma jak orzechy laskowe. Można by
sobie na nich zęby połamać.
Krysia
Bardzo
fajny facet.
Piotrek
Czy
ja mówię, że nie fajny?
Krysia
Przyznaj
się, chciałbyś być taki jak on, tak?
Piotrek
Jasne, od dziecka chciałem być Bogusławem Lindą.
Krysia (śmieje
się i po chwili)
Chętnie napiłabym się wina.
50. Wnętrze - ogródek w
małej przytulnej kawiarni
Piotrek i Krysia siedzą przy
stole w ogródku. Gra nastrojowa muzyka. Na stole stoi otwarta butelka wina i
dwa kieliszki.
Piotrek
Cieszę
się, że się spotkaliśmy.
Krysia
Ja też.
Piotrek (po
chwili)
Jesteś
bardzo fajną kobietą.
Krysia (ze
śmiechem)
Fajną?
Piotrek
Ładną.
Krysia
No.
Piotrek (z
uśmiechem)
Niemożliwa jesteś.
Patrzą się sobie z uśmiechem
w oczy.
Krysia
Jest
w tobie jakaś tajemnica. Czuję to ale nie wiem o co chodzi
Piotrek
Każdy ma swoje tajemnice. Ty też możesz je mieć.
51. Wnętrze - sypialnia
Piotrka - Noc
Dźwięk dzwonka telefonu.
Piotrek zapala światło i sięga po słuchawkę. Dzwonek urywa się zanim zdąża
odebrać.
Piotrek (jęczy)
O basta...
Piotrek sprawdza numer spod
którego do niego był do niego telefon.
Piotrek
Nie znam.
Kładzie się z powrotem spać.
Po kilku sekundach nadchodzi sms:
Darek jutro o 11 na placu
zabaw.
Piotrek
Szybko.
Zapala światło, kładzie się
na plecach i zapala papierosa. Kamera robi zbliżenie z góry do jego oczu. Potem
robi odjazd, jednocześnie następuje rozszerzenie kadru. Widzimy Piotrka
siedzącego na ławce przy placyku zabawa na którym stoją stare stalowe zabawki
dla dzieci. Wokół widać bloki.
Piotrek pali papierosa.
Podchodzi Darek. Siada na ławce obok Piotrka.
Darek
Siema.
Piotrek milczy.
Darek
Wiem co myślisz.
Piotrek
Widzisz
ten złom? Pamiętam jak bawiłeś się na nim z Dżokerem.
Darek
Widzisz,
że mam przejebane. Tak samo chłopaki.
Piotrek
Jak zwykle.
Darek
A
co mam kurwa robić? Za darmo stąd nie spierdolę.
po
chwili:
Moja
siostra była wczoraj na rozmowie w hipermarkecie żeby być kasjerką. Powiedzieli
jej tam kurwa, że będzie musiała pracować w pampersach. Bo jak się jej zachce
lać to nie może zejść z kasy tylko ma lać pod siebie. Rozumiesz kurwa...?
Piotrek (po
chwili)
Weź
się chłopaku za siebie. Masz mi do oddania dużo pieniędzy.
Darek
Po to się spotykamy.
Piotrek
Co masz mi do powiedzenia?
Darek
Daj nam trochę czasu.
Piotrek
Ile?
Darek
Dwa, trzy miesiące
Piotrek
Długo.
Darek
Nie damy rady szybciej.
Piotrek
Mam termin do piątku.
Darek
Załóż za nas. Po starej znajomości.
Piotrek
Chyba
się z chujem zamieniłeś na głowy, że tak pierdolisz.
Darek
Proszę cię.
Piotrek
Zastanowię
się do wieczora. Czekaj na mnie na parkingu o dziewiątej.
Piotrek wstaje z ławki i
odchodzi
52. Plener - podmiejską
drogą jedzie BMW Piotrka - Noc
Za kierownicą Piotrek, obok
niego Darek. Z głośników dobiega amerykański hip hop.
Piotrek parkuje nieopodal
plaży nad Zalewem Zegrzyńskim. Wychodzą z samochodu.
Piotrek
Lubię to miejsce.
Darek
Fajne.
No to jak będzie?
Piotrek
Pójdę wam na rękę. Ale oddacie mi trzy tysie górką.
Darek
Niech tak będzie. Dzięki.
Piotrek (po
chwili)
Ale
to nie wszystko, jesteś mi coś jeszcze winien.
Darek
Co?
Piotrek (zatrzymuje
się)
Domyśl się.
Darek
O
co ci chodzi?
Piotrek
Wiesz, że siedziałem, nie?
Darek
Wiem.
Piotrek
Tam człowiek uczy się nowych rzeczy.
Darek
O co ci chodzi?
Piotrek
Domyśl się.
Darek
Daj
spokój.
Piotrek
Lubię to.
Darek rzuca się do ucieczki.
Piotrek dogania go, przewraca, bije, zrywa spodnie i gwałci.
53. Wnętrze - mieszkanie
Krysi i Andrzeja - Noc
Andrzej i Krysia wchodzą do
sypialni. Całują się i zdejmują ubrania. Kładą się na łóżku i zaczynają się
kochać.
Widzimy Krysię oczami
Andrzeja. Młoda kobieta zmienia się w jego matkę. Andrzej gwałtownie kładzie
się obok.
Krysia
O co chodzi?
Andrzej
Przed
chwilą wydawało mi się, że robię to ze swoją matką.
Krysia
Z kim?!
Andrzej
Ze
swoją mamą.
Krysia
Chodź do mnie.
Andrzej
Po co?
Krysia
No chodź.
Krysia przytula Andrzeja do
siebie.
54. Wnętrze - sypialnia
Widzimy rozżarzającą się
końcówkę papierosa.
Andrzej ubrany, plecami do
pokoju, stoi przy oknie i pali papierosa.
Krysia (off)
Obawiam
się, że masz kompleks Edypa. Jak się od tego nie uwolnisz, możesz zostać
impotentem.
Andrzej
Co ty nie powiesz, naprawdę?
Krysia
Czytałam
kiedyś książkę w której były opisane zwyczaje dzikich plemion. W jednym z nich
był taki zwyczaj, że facet, który miał taki problem przebierał się za swoją
matkę i odprawiał rytualny taniec. Tańczył przez parę godzin, tyle ile było
potrzeba na to by zaakceptował samego siebie, by opuścił go zły duch.
Andrzej
(odwraca się)
Mam tańczyć przebrany za swoją matkę?!
55. Wnętrze - mieszkanie
matki Andrzeja - Dzień
Andrzej i Agata siedzą przy
stole w jadalni. Pod ścianą stoi telewizor. Jest włączony, widać mszę, którą
koncelebruje Jan Paweł II.
Agata
Cieszę
się, że udało mi się w końcu pożyczyć tą kasetę. Kiedy to oglądam to naprawdę
czuję się lepiej. Odzyskuję nadzieje.
Andrzej
To
przynajmniej wiesz, co ci pomaga. Ja nie mam tego luksusu.
Agata
To twój wybór.
Andrzej
Nie
potrafię w to uwierzyć. To tylko polityka.
Agata
Czy ty wierzysz tylko w to co widzisz?
Andrzej
W to przede wszystkim.
Agata
Powinieneś spróbować.
Andrzej
Po co?
Agata
Przynajmniej spróbować.
Andrzej wstaje od stołu i
wychodzi na balkon. Po chwili wraca.
Andrzej (cicho)
Dobrze.
56. Wnętrze - kościół -
Dzień
Andrzej w konfesjonale rozmawia
z księdzem ukrytym za kratką.
Andrzej
Nie wiem od czego zacząć.
Ksiądz
Jak
myślisz synu jaki jest twój największy grzech?
Andrzej
Nie
wiem.
Ksiądz
Każdy
ma swoje grzechy.
Andrzej
Co wie ksiądz o kobietach?
Ksiądz
Kobieta
jest naczyniem, w którym rozwija się życie, oparciem dla mężczyzny, jego
najbliższym przyjacielem.
Andrzej
No
tak...
Ksiądz
To znaczy?
Andrzej
Hmm...
Ksiądz
No powiedz o co chodzi.
Andrzej
Sam nie wiem....
Ksiądz
Na
pewno czułeś kiedyś, że chcesz dać miłość i oparcie kobiecie?
Andrzej
Czułem.
Ksiądz
I...?
Andrzej
Kiedy
się kocham ze swoją kobietą widzę twarz mojej matki.
Ksiądz
Pani Agaty?!
Andrzej
Tak. Co mam zrobić?
Ksiądz
Może
powinieneś zwrócić się z problemem tym do specjalisty?
Andrzej
Wysyła mnie ksiądz do lekarza?
Ksiądz
Nie
w tym nic złego. Sam przecież czujesz, że coś jest nie tak i męczysz się.
Andrzej
Nie
mam zamiaru iść do lekarza. Jestem normalny.
Ksiądz
Potrzebujesz
pokory, tylko ona przyniesie ci ukojenie.
Andrzej
Tak.
tak. Wy zawsze to samo. Chodzicie w sukienkach do kostek i mówicie ludziom, że mają być pokorni.
Ksiądz
Zbłądziłeś synu.
57. Plener - przed
kościołem
Andrzej wychodzi wzburzony z
kościoła.
58. Plener - Stadion
Dziesięciolecia Jarmark Europa - Dzień
Piotrek przechadza się po
koronie i kupuje pirackie płyty. W pewnej chwili zauważa Grześka zajętego tym
samym.
Piotrek
Witam.
Grzesiek
A siemasz. Co masz?
Piotrek
Nowego Eminema.
Grzesiek
Lubisz hip hop?
Piotrek
Słucham
trochę, ale raczej amerykańskiego. Polski mnie wali.
Grzesiek
Dlaczego?
Piotrek
Chuj
w dupę policji... Jebać Warszawską Policję... Kogo ci kolesie chcą dymać w
dupę? Chciałbym zobaczyć co by było, gdyby jakiś stary recydywa zapytał takiego
kozaka czy ruchał kiedyś faceta, albo czy sam był ruchany?
Cha, cha, cha.
Grzesiek
Ciekawe spojrzenie.
po chwili:
Wiesz
jak policjanci tłumaczą sobie HWDP?
Piotrek
Nie.
Grzesiek
Honor w duszy policjanta.
Piotrek
No nie świruj.
Grzesiek
Poważnie.
Piotrek
To
musi być bardzo słabe uczucie wiedzieć, że cały świat życzy ci chuja w
dupie.
Grzesiek
Hip
hopowcy mają świra na tym punkcie. Jeżeli zostaniesz nazwany w tej ekipie gejem
to masz przejebane.
Piotrek
Tak
się to załatwiają... W sumie się nie dziwię, gdyby ktoś nazwał mnie gejem to od
razu bym mu jebnął.
Grzesiek
W
sumie większość przekleństw kręci się wokół tych klimatów.
Piotrek
Normalne.
Grzesiek
To
ma zresztą swoje historyczne uzasadnienie.
Piotrek
Jak to?
Grzesiek
W
starożytności był taki zwyczaj, że armia, która przegrała bitwę była dymana
przez tych, którzy zwyciężyli. Sam władca był centralnie posuwany w dupala
przed swoim wojskiem przez króla, który go pokonał.
Piotrek
No to nieźle.
Grzesiek
A
jego żołnierze musieli tak samo jak on wystawić tyłki i zwycięzcy ich rżnęli.
Piotrek
Ale musiał być odgłos.
Wybuchają śmiechem.
Grzesiek
Chodziło
o to, by pozbawić ich męskości. Zredukować do roli kobiet. Stąd zresztą wzięła
się pozycja ma klęczkach.
Piotrek
Ciekawe rzeczy opowiadasz.
Grzesiek (po
chwili)
Wiesz,
że radykalne środowiska gejowskie twierdzą, że Jezus był pedałem?
Piotrek
Jezus?!
Grzesiek
I
że mieli romans z Janem Ewangelistą, jego najukochańszym uczniem. Na tej
podstawie żądają prawa zakładania rodzin i do adopcji dzieci. Wzywają władze
kościoła do dialogu na ten temat, jednak oni nie chcą z nimi rozmawiać.
Piotrek
Bo
musieli by się przyznać, że podtrzymują tradycję od dwóch tysięcy lat.
Cha,
cha, cha.
po
chwili:
Wiesz,
że pedały lubią dymać kobiety.
Andrzej
Co
ty gadzasz.
Piotrek
W
dupę. Za karę.
Andrzej (z uśmiechem)
Słuchaj,
pamiętasz, opowiadałem ci, że robimy film ze znajomymi.
Piotrek
Pamiętam.
Grzesiek
Może
byś wpadł dziś wieczorem do mnie. Mamy spotkanie.
Piotrek
Czemu nie?
59. Plener - ulica w
Warszawie - Noc
Piotrek zamyka pilotem zamek
automatyczny w swoim samochodzie. Rusza w kierunku klatki schodowej w starym
warszawskim domu.
60. Wnętrze - pokój w
mieszkaniu Grześka
Z kompaktu gra zespół Apteka.
Na ścianach wiszą obrazy i oprawione w ramki plakaty amerykańskich filmów
(“Taxi driver”, “Chłopcy z ferajny”, “Człowiek z blizną”, “Odmienne stany
świadomości”). Przy płaskim niskim szklanym stole na skórzanych fotelach i
kanapie siedzi siedmiu młodych facetów - Romek, Mietek, Maciek, Olek, Michał,
Grzesiek i Piotrek. Piją piwo i palą papierosy. Maciek ma okulary
przeciwsłoneczne.
Maciek
To musi być hard core.
Grzesiek
Tylko skąd wziąć takie dziewczyny?
Romek
Z agencji aktorów erotycznych.
Olek
No
to jest pewien pomysł. Tylko, że to będzie trochę kosztowało.
Grzesiek
Nie więcej niż tysiąc złotych.
Mietek
Może
zrobimy casting? Ogłosimy że robimy zdjęcia próbne do filmu i szukamy odważnych
ładnych dziewczyn.
Romek
Do robienia lasek.
Wybuchają śmiechem.
Piotrek
A o czym jest ten film?
Olek
O dziewczynach. „Reguły gry”.
Maciek
Temat długi i szeroki.
Michał
I głęboki.
61. Wnętrze - pokój po
jakimś czasie
Wszyscy są już dość mocno
pijani i upalenie trawą. Piotrek jest trzeźwy. Pije wodę mineralną.
Olek
Wiecie
dlaczego Wanda nie chciała niemca?
Chłopaki chórem
Nie!
Olek
Bo
to pedał!
W
kuchni wybucha eksplozja śmiechy
Olek
Mogę
się założyć, że jakby Justyna się najebała to by odpierdoliła niezły numer.
Michał
No co ty, ona! Prędzej Ola.
Maciek
Justyna
to niezłe ziółko. Widziałem jak w zeszłym roku poleciała na balandze w
Jukatanie.
Michał
Nie wiedziałem, że ona jest taka.
Grzesiek
A co z tą Olą?
Maciek
Zadzwonię
i się zapytam. Ona lubi grać w filmach. Bez problemów pokazuje cycki. Ma takie
zajebiste, że po ostatnim filmie chłopaki założyli fan club.
Piotrek
Ja też mogę kogoś przyprowadzić.
Mietek
Kogo?
Piotrek
Znam
taką małolatkę. Lubi się lansować. Nie powinno być żadnych problemów.
Olek
Super.
Mietek
Dobra to co robimy?
Maciek
Casting.
Sprawdzimy po kolei wszystkie dziewczyny.
62. Plener - BMW Piotrka
podjeżdża pod dom na podmiejskiej działce - Noc
Przed domem stoją samochody,
z otwartych okien dobiega hip hop.
W samochodzie siedzi Piotrek
i Jola. Piotrek jest ubrany w spodnie od dresu firmy adidas i hawajską
koszulkę. Jola jest ubrana w minispódniczkę i obcisłą bluzkę odsłaniającą
pępek. Buty gladiatorki. Ma rozpuszczone włosy i mocny makijaż.
Jola
Tylko masz mnie nie zostawiać.
Piotrek
Nie
bój nic. To fajni ludzie. Przecież powiedziałaś, że chcesz zagrać w filmie.
Jola
Chcę, ale boje się.
Piotrek
Ty się boisz? No nie żartuj.
Wysiadają z samochodu i
ruszają w kierunku domu. Na spotkanie wychodzi im Grzesiek.
Grzesiek
Cześć.
Piotrek
To jest Jola, a to jest Grzegorz - reżyser.
Grzesiek i Jola podają sobie
z uśmiechem ręce.
63. Wnętrze - duży pokój w
domku
W pomieszczeniu znajduje się
około dwudziestu osób. „Filmowcy” i około dziesięć dziewczyn, które chcą wziąć
udział w castingu. Wszyscy są kolorowo imprezowo ubrani.
W centrum na dywanie stoją
Michał i młoda dziewczyna - Ola. Pod ścianą skupiła się ekipa filmowa. Maciej
jest operatorem.
Grzesiek
Proszę.
Michał
Doskonale dziś wyglądasz.
Ola
Jak to dziś?
Michał
Dziś wyglądasz szczególnie dobrze.
Ola
Tak już zdecydowanie lepiej.
Michał
Jak ma się twój chłopak?
Ola
Nie mam już chłopaka.
Michał
Doskonała
wiadomość. Wolno spytać, dlaczego?
Ola
Nie
ma o czym mówić. Po prostu kiedyś się zeszliśmy, a potem, jak przyszedł
odpowiedni moment rozstaliśmy.
Michał
Ostra
jesteś. Zawsze mnie kręciłaś. Lubię tę twoją bezpośredniość.
Ola
Pokaż jak bardzo.
Michał obejmuje Olę i zaczyna
ją całować.
Grzesiek
Dziękujemy. Bardzo dobrze.
Rozlega się aplauz.
Grzesiek
Teraz poprosimy Martę i Maćka.
64. Wnętrze - balkon domku
Jola i Piotrek rozmawiają.
Jola
I
co, ta która najbardziej poleci dostanie główną rolę?
Piotrek
Tak.
Jola
No to zobaczymy na co stać te suki?
Piotrek
Wiesz, że na ciebie stawiam.
65. Wnętrze - pokój w
którym odbywa się casting
Tym razem mają zaprezentować
swoja grę Jola i Czarek.
Grzesiek
Prosz...
Czarek
Cześć
mała, nie znamy się jeszcze, Czarek jestem.
Jola
Jola.
Czarek
Miła jesteś.
Jola
Wszyscy mi to mówią.
Czarek
I co ci jeszcze mówią?
Jola
Że jestem dobra w wyże.
Czarek
Szybka jesteś dzieciaku.
Jola
Szybsza niż jesteś w stanie pomyśleć.
Jola przytula się do Czarka i
zaczyna go całować, rękę sięga do jego rozporka.
Grzesiek
Dziękujemy!
Było bardzo dobrze. To była zdecydowanie najodważniejsza akcja.
Rozlegają się entuzjastyczne
krzyki i oklaski.
66. Wnętrze - pokój
balanga po castingu.
Dj miksuje podkłady na dwóch
gramofonach, mc rapuje sprośne teksty do mikrofonu. Wszyscy tańczą. Piotrek
tańczy z Jolą. Oboje są mocno pijani. W pewnej chwili Piotrek zdejmuje bluzkę
Joli. Dziewczyna tańczy w toplessie na środku pokoju. Wszyscy klaszczą do
rytmu. Piotrek patrzy na nią z zachwytem. Zbliża się do niej i zaczyna ją
całować po piersiach.
Grzesiek do Maćka.
Grzesiek
Mówiłem ci, że to poważny zawodnik.
Maciek
Ta Jola jest znakomita.
Grzesiek
Najlepsza.
Ale jazda bracie. Zajebisty bouns!
67. Plener - ogród na
tyłach domu
Piotrek i Jola uprawiają seks
w ogrodzie. W oddali w domu trwa huczna impreza.
Jola
Kochasz mnie?
Piotrek
Tak, tak.
Jola
Kochasz mnie?
Piotrek
Tak, tak.
68. Plener - ogród
Jola i Piotrek leżą na
trawie. Jola już śpi. Piotrek zamyka oczy.
69.
Wnętrze - klub - Dzień
Przy
stoliku siedzą Piotrek i Krysia.
Krysia
Nie
wiem, co mam robić. Dzieją się z nim dziwne rzeczy. Powiedział mi ostatnio, że
kiedy się kochamy to wydaje mu się, że robi to ze swoją matką.
Piotrek
Z kim?!
Krysia
Naprawdę.
Krysia bierze Piotrka za
rękę.
Krysia
Już nie wiem co mam robić.
Piotrek
Nie martw się. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji.
70. Wnętrze - sypialnia
Piotrka - Dzień
Piotrek i Krysia uprawiają
seks. Piotrek bierze ją brutalnie od tyłu.
71.
Wnętrze - klub w Warszawie - Noc
Przy
barze siedzą Krysia i Andrzej. Andrzej ubrany jest w stylu casual. Ma garnitur,
białą koszulę, nie ma krawata. Krysia ubrana jest w sukienkę.
Krysia
No naprawdę, jesteś już tak długo w tej firmie, że
powinni dać ci w końcu podwyżkę. A może zamierzasz pracować przez resztę życia
społecznie? Jesteś wolontariuszem, tak jak ci od Owsiaka?
Andrzej
Nie żartuj. W przyszłym miesiącu mają zapaść decyzje o
awansach. Będziesz żoną dyrektora.
Krysia
Nareszcie.
Andrzej
Dokładnie.
Po
chwili:
Muszę iść do kibla. Zamówić ci coś jeszcze?
Krysia
No nie wiem. Może malibu.
Andrzej (do kelnera)
Malibu dla pani.
Odchodzi
w kierunku ubikacji.
72.
Wnętrze - klubowa ubikacja
Andrzej
wchodzi do ubikacji. Przy jednym z pisuarów stoi młody mężczyzna z nieco
dłuższymi włosami - Tomek. Andrzej staje przy pisuarze obok i zaczyna robić
siusiu. Tomek nachyla się nieco i zaczyna się przyglądać jego penisowi.
Andrzej
Ej, koleżko co ty odpierdalasz?!
Tomek
Facet spokojnie. Przyhamuj!
Andrzej
Co za przyhamuj?! Nie pyskuj bo ci zaraz skopie tę
twoją pedalską dupę!
Tomek
Może jednak troszkę grzeczniej?
Andrzej
popycha Tomka. Zaczynają się szamotać. Tomek nieźle sobie radzi. W pewnej
chwili wpadają na drzwi i wylatują do sali. Tam szamotanina trwa dalej
wzbudzając ogólne zainteresowanie. Po kilkunastu sekundach Andrzej ma już dość
tej krepującej sytuacji. Wymierza Tomkowi mocny policzek i krzyczy:
Spierdalaj pedale!
W
sali zalega cisza. Andrzej i Tomek stoją bez ruchu i w milczeniu patrzą się
sobie w oczy. Pojawia się Krysia. Bierze pod rękę Andrzeja.
Krysia
Wychodzimy.
Wyprowadza
go z baru. Żegnają ich niechętne spojrzenia.
73.
Plener - przed barem
Andrzej
i Krysia wsiadają do Volvo kombi. Zatrzaskują drzwi i ruszają z piskiem opon.
74.
Plener - volvo kombi jedzie ulicami Warszawy - Dzień
Wnętrze
samochodu. Andrzej i Krysia uśmiechają się. Gra muzyka klubowa.
Krysia
Mam nadzieję, że mama dobrze się czuję. Kiedy
dzwoniłam wszystko było ok.
Andrzej
Na pewno jest ok. Popatrz, możemy tu kupić kwiaty.
Samochód
zatrzymuje się. Andrzej i Krysia wychodzą. Trzaskają drzwi. Słyszymy odgłos
włączanego zamka centralnego. Cięcie. Odgłos otwierania drzwi. Wsiadają do
środku. Krysia trzyma bukiet kwiatów. Ruszają.
75.
Wnętrze - duży pokój w mieszkaniu w przedwojennym domu.
Na
ścianach wiszą obrazy, stoją meble z lat 60. Na środku przy stole siedzą
Andrzej Krysia i jej rodzice. Trwa rodzinny obiad.
Matka Krysi - Anna
Andrzejku weź sobie jeszcze dokładkę. Zobacz, ten
kawałek. Prawda, że ładny...
Andrzej (błagalnie)
Już nie mogę.
Anna
No Andrzejku, taki malutki kawałeczek. A ty jesteś
takim dużym mężczyzną. Na pewno się zmieści.
Andrzej
Dla pani wszystko.
Nakłada
sobie kawałek mięsa na talerz.
Ojciec Krysi - Ludwik
A no właśnie. Krysia mówiła nam, że z tym twoim
awansem to już pewna sprawa. Kiedy to ma nastąpić?
Andrzej
Kochanie, bo zapeszysz.
Krysia
Daj spokój, nie mogę powiedzieć nawet rodzicom?
Andrzej
Możesz, możesz. W przyszłym miesiącu, tato. To już
raczej pewne. Zostanę dyrektorem dewelopmentu. Więcej obowiązków, nowy gabinet
i podwyżka. Jakieś pięć i pół tysiąca.
Anna
To wspaniale. Będziecie mogli pomyśleć poważniej o
przyszłości.
Ludwik
Bo takie rzeczy warto zawsze lepiej zaplanować.
Krysia
Będziesz miał na pewno jeszcze więcej roboty. A ja
będę mogła zajmować się domem.
Andrzej
Tak, to prawda nadszedł już chyba czas żeby poważnie
pomyśleć o przyszłości.
Krysia (z uśmiechem)
O naszej przyszłości.
Andrzej
Oczywiście kochanie.
75.
Plener - ulica w centrum Warszawy - Dzień
Andrzej
idzie pewnym krokiem w kierunku dużego wieżowca.
76.
Wnętrze - sala w której przed komputerami pracują mężczyźni w garniturach i
kobiety w kostiumikach.
Andrzej
pracuje przy swoim biurku. Przy biurku obok siedzi jego kolega z pracy - Jurek.
Jurek czyta gazetę i piję kawę. W pewnej chwili dławi się i wybucha kaszlem.
Andrzej zrywa się i biegnie w jego kierunku by uderzyć go plecy. Dzięki temu
Jurkowi udaje się złapać oddech. Nagle Andrzej zauważa, że wewnątrz gazety
Jurka schowane jest kolorowe pisemko dla gejów. W oczy rzuca się ostra scena
pornograficzna. Tymczasem Jurek uśmiechając się ściska mu rękę w geście
podziękowania. Andrzej cofa się zdecydowanie w kierunku biurka.
Andrzej
Jurek, nie wiedziałem, że lubisz
chłopców.
Jurek
A czy jest w tym coś złego?
Andrzej
No stary, nie wierzę, znamy się już od tylu lat.
Jurek
O wielu sprawach nie masz jeszcze pojęcia. Wiele
rzeczy będziesz jeszcze musiał zrozumieć.
W
milczeniu wracają do pracy.
77.
Plener – ulica w Warszawie - Dzień
Przy
ulicy na chodniku stoi Andrzej, na ramieniu ma przewieszoną sportową torbę. Po
chwili obok chodnika zatrzymuje się BMW Piotrka. Andrzej wsiada do auta.
W
samochodzie:
Piotrek
Cześć.
Andrzej
Cześć.
Andrzej
Ale dzień. Totalna zadyma w pracy.
Piotrek
Co się stało?
Andrzej
Aaa... Szkoda gadać.
Piotrek
Ja nie mam szefa. Robię co chcę i kiedy chcę. Sam
odpowiadam za własny rachunek ekonomiczny.
Andrzej
Też chciałbym być na swoim. Ale to nie
takie łatwe.
Piotrek
Prostsze niż ci się wydaje. Po prostu trzeba wiedzieć
czego się chcę. I mocno wierzyć. Jeżeli czegoś będziesz bardzo chciał to osiągniesz
to.
Andrzej
Nie miałbym chyba odwagi.
Samochód
Piotrka parkuje przed klubem fitness.
78.
Wnętrze – siłownia
Piotrek i Andrzej ćwiczą na siłowni. Piotrek ubrany jest w krótkie czarne spodenki i czarny t-shirt. Andrzej jest w dresie.
Piotrek
Teraz chciałbym cię prosić o pomoc. Będziesz podpierał mi ręce kiedy będę robił najszerszy.
Andrzej
Ok. Ale po co tak się męczyć?
Piotrek
No pain, no gaine.
Andrzej
OK.
Piotrek
dźwiga w górę wielkie hantle. Andrzej asekuruje go podpierając ręce. Obserwuje
muskuły Piotrka i czuje ich siłę gdy
dotyka
jego rąk.
Scena
79. Wnętrze – sauna
Andrzej i Piotrek siedzą przykryci w pasie ręcznikami.
Piotrek
Siłownia to męski sex.
Andrzej
Dobrze powiedziane.
Piotrek
Krysia to bardzo fajna kobieta.
Andrzej
Tak, zajebista.
Piotrek
Podziwiam cię. Powiem ci szczerze, że nie potrafił bym
poprzestać na tym, że mam tylko jedną kobietę. Znudziło by mi się.
Andrzej
Wiesz, w końcu przychodzi moment w którym czujesz, że
już czas założyć rodzinę.
Piotrek
Nie ciągnie cię do innych lasek?
Andrzej
No jasne, że ciągnie, ale przecież mam kobietę. To do
czegoś zobowiązuje. Traktuję tą sytuację poważanie.
Piotrek kładzie rękę na udzie Andrzeja i patrzy mu się prosto w oczy.
Piotrek
Ważne jest to czego naprawdę chcesz, a nie to czego oczekują od ciebie inni.
Andrzej (spuszczając oczy)
Wiem.
80.
Plener - volvo jedzie ulicami Warszawy - Noc
Wnętrze
samochodu. Andrzej i Krysia.
Krysia
To nieprawdopodobne. Jak oni utrzymali to tak długo w
tajemnicy. Przecież Julia jest już w trzecim miesiącu.
Andrzej
Kochanie, widocznie nie byli do końca zdecydowani.
Sama wiesz przecież doskonale, że z dzieckiem to nie żarty. Tu chodzi o życie.
Nie tylko dziecka.
80.
Plener - volvo staje pod blokiem z apartamentami
Andrzej
i Krysia wchodzą do środka. Drzwi otwiera im około trzydziestoletni mężczyzna -
Tolek. Za nim w przedpokoju stoi inny mężczyzna - Włodek.
Tolek
No cześć.
Krysia
Buziaczki.
Krysia
całuje się z oboma panami na powitanie. Andrzej podaje po męsku rękę.
81.
Wnętrze - pokój w mieszkaniu Tolka i Włodka
Nowoczesny
pokój. Nie ma żadnych ekstrawaganckich elementów.
Krysia
z drinkiem w ręku rozmawia z Tolkiem. Tolek pije piwo. Oboje palą papierosy.
Krysia
Wygląda bardzo sympatycznie. Jak długo to już trwa?
Tolek
Dwa tygodnie. Poznaliśmy się na mieście. Początkowo
zanosiło się na krótki flirt, ale okazało się, że pasujemy do siebie. Wiesz, ja
szukałem już czegoś na dłużej. Znudziły mnie te wszystkie historie. Zawsze jest
identycznie. Na początku wygląda na to, że nikt nie oczekuje cudu. Ale potem
wszystko zawsze kończy się tak samo: histeria i dramat. Mam już tego dość.
Krysia
Tolek, ty chyba się naprawdę zaangażowałeś.
Tolek
Tym razem to co innego. Myślę o poważnym związku. O
przyszłości.
Krysia
Ho, ho, ho...
82.
Wnętrze - balkon w mieszkaniu
Andrzej
i Włodek rozmawiają, piją piwo i palą papierosy.
Andrzej
Od dawna mieszkacie razem?
Włodek
Od tygodnia. Zdecydowaliśmy się choć mamy świadomość
ryzyka. Takie nagłe zbliżenie może zepsuć związek. Czasami lepiej poczekać. Być
cierpliwym.
Andrzej
Ja mówiąc szczerze jestem zwolennikiem tradycyjnego
heteroseksualnego układu. Wtedy wszystko jest jasne.
Włodek
Zawsze wszystko jest jasne.
Andrzej
W takim razie, jeśli wolno spytać...
Włodek
Proszę bardzo.
Andrzej
To jak to jest z wami. Wiesz, o co chodzi... Kto jest
kim w tym domu?
Włodek
Nie ma sprawy. To żaden sekret. Ja jestem aktywny.
Andrzej
Brawo.
Włodek (z uśmiechem)
Wiesz, jest taki żart... Nie ma heteryków, tylko źle poderwani faceci.
Andrzej (z krzywym uśmiechem)
Cha, cha, cha.
Włodek
Każdy jest biseksualny. Nawet ludziom o zdecydowanie
heteroseksualnej orientacji zdarza się od czasu do czasu odczuwać pociąg do
przedstawicieli własnej płci. Wyobraź sobie sześciopunktową skalę. Osoby, które
są na jej pierwszym i ostatnim stopniu, czyli stuprocentowi heteteroseksualiści
i homoseksualiści należą do rzadkości.
Normą są ludzie na drugim, a nawet na trzecim stopniu.
83.
Plener - drzwi klatki schodowej
Andrzej
i Krysia wychodzą na dwór.
Andrzej
Słuchaj, mogłaś mnie uprzedzić, że twoi znajomi to
pedały.
Krysia
Nie przesadzaj, przeszkadza ci to w czymś?
Andrzej
Wiesz dobrze, że kiepsko mi służy takie towarzystwo.
Jestem normalnym facetem i zadaje się z normalnymi facetami.
Dochodzą
do samochodu. Zatrzymują się.
Krysia
Czasy się zmieniły. Postaraj się to zrozumieć.
Homoseksualizm jest teraz czymś powszechnym. Jest modny, na czasie, wręcz w
dobrym tonie. Bądź przy najmniej tolerancyjny. Wtedy nie będziesz mieć takich
problemów jak ostatnio w tym barze.
Andrzej
Mieliśmy do tego nie wracać, ale jak widać, nie chcesz
mnie zrozumieć. Mam dość gejowskich knajp i twoich znajomych. Nie mam nic
naprzeciwko temu, żeby każdy uprawiał seks z tym z kim ma ochotę. To pewien
procent społeczeństwa i nie ma co z tego tego robić niewiadomo czego.
84.
Wnętrze - w samochodzie
Krysia
Dlaczego jesteś taki?
Andrzej
Jaki?!
Krysia
Przecież to tacy sami ludzie jak ty. Kochają się, zakładają rodziny, wychowują dzieci.
Andrzej
Jeżeli chcą żyć razem, to niech sobie biorą te swoje śluby. Ale nie mów mi o dzieciach. To patologia.
Krysia
Jaka patologia?!
Andrzej
Potem taki dzieciak wyrośnie na
następnego pedała!
Krysia
No i bardzo dobrze, niech będzie
pedałem.
Andrzej
A potem założy następną pedalską
rodzinę?
Krysia
A co w tym złego? Przynajmniej mniej dzieci będzie
ginąć na śmietnikach. Na których zostawiają je ich „prawdziwi rodzice”.
Andrzej
Czy ty nie zdajesz sobie sprawy, z tego że męski
homoseksualizm to najwyższa forma nienawiści do kobiet?!
Krysia
O czym ty mówisz?!
Andrzej
Zastanów się przecież z reguły w związku jeden z
partnerów przyjmuje cechy kobiety. Musi się do niej upodobnić, bo inaczej jego
partner, by się nie podniecił. Jak myślisz dlaczego? Dlaczego nie robią tego
normalnie z kobietami? Bo nie mogą ich znieść, nienawidzą ich!
Krysia
Co ty za bzdury wygadujesz!
Andrzej
I ta ich cała kultura homo. Nie rozumiem pojęcia
kultury homo. Czy Gombrowicz i Iwaszkiewicz byli reprezentantami kultury
gejowskiej, czy genialnymi literatami? Czy Aleksander Macedoński był wielkim
wojownikiem, czy twórcą kultury queer? A może ikona tej kultury jest Kaligula?
Może chodzi o to?!
85.
Wnętrze - sypialnia Krysi i Andrzeja
Oboje
leżą bez słowa w łóżku. Krysia jest odwrócona plecami do Andrzeja. Ma otwarte
oczy. Andrzej wpatruje się w telewizor.
Zbliżenie
ekranu telewizora.
Na
ekranie:
Plener – Krakowskie Przedmieście w Warszawie - Dzień
Po
chodniku idzie młody mężczyzna – Niuniek. Widać, że jest znudzony. W pewnej
chwili spotyka parę znajomych w jego wieku.
Znajomy 1
Cześć stary.
Niuniek
A cześć.
Znajomy 1
Brawo stary.
Niuniek
Ale o co chodzi?
Znajoma 1
Dobra, dobra. Nie bądź taki skromny.
Znajomy 1
No to chodźmy.
Niuniek
Ale dokąd?
Znajomy 1
No nie żartuj.
Niuniek (z uśmiechem)
No dobra chodźmy.
Ruszają
w dół Placu Zamkowego. Po chwili spotykają kolejnych znajomych.
Znajomy 2
Niuniek! Stary, super, brawo!
Niuniek
Co jest grane?
Znajomy 2
No stary, dopiąłeś swego.
Niuniek
Czyli czego?
Niuniek
Dobra, dobra.
Znajoma 2
Zawsze wierzyłam, że ci się uda.
Niuniek (ze śmiechem)
Dzięki.
Znajomy 2
Ruszajmy!
Niuniek
z towarzystwem rusza w kierunku Pałacu Ślubów. Przed wejściem stoi sporo osób.
Na widok Niuńka podnoszą się entuzjastyczne krzyki.
Znajomy 3
No nareszcie!
Znajomy 4
Lepiej późno niż wcale!
Niuniek
jest w szoku. Wraz ze znajomymi wchodzi do Pałacu Ślubów i idzie schodami w
górę. Dochodzą do dużej grupy znajomych w centrum której stoi piękna kobieta
ubrana w ślubną suknię. Uśmiecha się i wyciąga rękę w kierunku Niuńka.
Niuniek
Mariola...?
Mariola
Przecież tego właśnie chciałeś.
Niuniek
Tak, ale...?
Mariola
Boisz się?
Niuniek
Ja? Skąd.
Mariola
podaje mu rękę i ruszają w kierunku urzędnika Urzędu Stanu Cywilnego.
Rozpoczyna
się ceremonia.
Urzędnik
Czy jest pan świadom swoich praw i obowiązków i
pragnie pojąć pan tę oto Mariolę Błaszczyk za żonę.
Niuniek (szeptem)
Tak.
Urzędnik
Słucham?
Niuniek
Tak!
Urzędnik
Czy jest Pani świadoma swoich praw i obowiązków i chce
pani pojąć tego oto Zdzisława Króla za męża?
Mariola
Nie.
W
sali wybucha śmiech. Niuniek patrzy z przerażeniem na ludzi, na Mariolę i
urzędnika. Wybiega z sali krzycząc:
Dlaczego, dlaczego ja...?!
Wnętrze
- sypialnia Andrzeja i Krysi
Andrzej
na łóżku śmieje się patrząc na telewizor.
Krysia
Czy ja cię w ogóle interesuje? A może nie ma tematów
na które mógłbyś ze mną porozmawiać?
Andrzej
Proszę cię przestań. Nie zaczynajmy teraz takich
rozmów. Jestem zmęczony. Chcę iść spać.
Krysia
Zawsze tak mówisz. Kiedyś ci to przypomnę.
Andrzej
Oczywiście. Zawsze mi wszystko przypominasz.
Andrzej
sięga po pilota, wyłącza telewizor, zapada ciemność.
86.
Wnętrze - mieszkanie Andrzeja i Krysi, przedpokój - Dzień
Andrzej
wychodzi do pracy. Jest przy drzwiach.
Krysia (off)
Pamiętaj, że Julia czeka na nas dziś o siódmej.
Andrzej
Pamiętam.
Krysia
podchodzi do Andrzeja.
Krysia
To dość daleko, dobrze by było gdybyś wrócił trochę
wcześniej.
Andrzej
Dobrze kochanie.
Andrzej
i Krysia całują się na pożegnanie.
87.
Plener - ulica w Warszawie.
Andrzej
wychodzi z pracy. Wsiada do samochodu. Rusza. W pewnej chwili włącza radio. Z
głośników dobiegają pierwsze dźwięki utworu Lady Pank “Wciąż bardziej obcy”.
Andrzej uśmiecha się i zaczyna bezgłośnie śpiewać tekst.
Są
dni, kiedy mam już dość
żyję
chyba sobie sam na złość
wciąż
gram, śpiewam, jem i śpię
tak
naprawdę jednak nie ma mnie
wciąż
bardziej chłopcy...
Andrzej
z przerażeniem patrzy na radio, kręci gałką. Tekst jest już normalny:
Wciąż
bardziej obcy tu, niby wróg
wciąż
jestem obcy, wciąż bardziej obcy wam...
Andrzej
zdecydowanym ruchem wyłącza radio.
Andrzej (pod nosem)
Muszę
się zrelaksować w normalnym towarzystwie
88.
Wnętrze - bar
Andrzej
wchodzi do środka. Zegar wskazuje godzinę 16.50.
89.
Wnętrze - bar
Z
głośników płyną cicho łagodne dźwięki chill out i spokojnej elektronicznej
muzyki didżejskiej. Andrzej siedzi przy barze. Przed nim prawie pusty kufel
piwa. Rozgląda się leniwie po sali w której jest już trochę osób. Do baru
wchodzi Tomek. Siada przy barze, w odległości kilku stołków od Andrzeja.
Andrzej przygląda mu się intensywnie, w końcu nie wytrzymuje i odzywa się.
Andrzej
Hej, kolego.
Tomek
Słucham? A, to ty. Czego chcesz?
Andrzej
Spokojnie bracie. Jestem dziś w kiepskim nastroju.
Masz ochotę na browar?
Tomek
No proszę, jaka zmiana.
Po
chwili:
Czemu nie?
Przysiada
się.
Andrzej
Co pijesz?
Tomek
Heinekena.
Andrzej (do barmana)
Dwa razy Heineken.
Andrzej
wyciąga rękę do Tomka.
Andrzej
Andrzej.
Tomek
Tomek.
Po
chwili:
Co cię gryzie...?
Andrzej
Zaczynam się już w tym wszystkim gubić. Zaczynam mieć
chyba paranoję. Od naszego spotkania ciągle spotykam pedałów. Sam już nie wiem
co mam o tym myśleć. Moja kobieta też trzyma waszą stronę. Ale dla mnie wybacz,
jesteście zboczeni.
Tomek
Wiem co czujesz. Kiedyś też byłem heterykiem.
Andrzej
No i co? przestały cię kręcić laski!?
Tomek
To nie takie proste. To nie przyszło z dnia na dzień.
Miałem wiele kobiet. Naprawdę niemało i to niezłych. Ale widzisz, z nimi zawsze
jest tak samo. Kobieta okazuje się głupia i jednak brzydka. W domu jest
wiecznie bałagan, albo ma dla odmiany paranoje czystości. Chce być wodzem,
wszystko najlepiej rozumie i tłumaczy ci na każdym kroku jak masz się zachowywać
Albo dla odmiany jest maksymalną dupą, ale totalną kretynką. Stary, kobietami
można się naprawdę zmęczyć.
Andrzej
No tak, ale to nie powód, żeby złapać się za facetów.
Mnie nic nie zastąpi wilgotnej cipki. Nie potrafił bym się kochać z jakimś
koleżką w odbyt. Albo co gorsza być dymanym przez jakiegoś pacjenta.
Tomek
Tego nie da się tak po prostu wytłumaczyć. Może kiedyś
sam to zrozumiesz. Uwierz mi, to naprawdę niezła jazda.
Zapada
milczenie. Tomek uśmiecha się widząc wchodzącego do baru młodego mężczyznę.
Tomek
Idzie mój facet. Chcesz go poznać?
Andrzej
Chętnie.
Podchodzi
chłopak Tomka. Delikatny i subtelny młodzieniec - Mikołaj. Całują się z Tomkiem
w usta na powitanie.
Tomek
To jest Andrzej. Poznajcie się. Pamiętasz opowiadałem
ci o niedzielnej awanturze. To właśnie z nim się pokłóciliśmy.
Mikołaj
sztywnieje.
Mikołaj
I teraz tak sobie rozmawiacie jak gdyby nigdy nic?
Przecież on dał ci w twarz!
Tomek
Okazało się, że możemy ze sobą normalnie rozmawiać.
Tłumaczę właśnie Andrzejowi, że homoseksualizm to nie zboczenie, tylko wybór
własnej drogi życia.
Mikołaj
Dlaczego się tym interesujesz. Przecież masz do nas
wrogi stosunek?
Andrzej
Jeszcze kilka dni temu wydawało mi się, że to jakaś
rzadka choroba. Teraz wokół mnie jest pełno pedałów.
Mikołaj
Może to znak?
Andrzej
Czego?
Mikołaj
Może świat mówi ci, że powinieneś spojrzeć na pewne
sprawy w inny sposób? Jesteś szczęśliwy? Jak ci się układa z kobietą?
Andrzej
Doskonale.
W
tym momencie przypomina sobie o tym, że Krysia czeka w domu. Patrzy na zegarek,
jest godzina 19.05.
Andrzej
Przepraszam panowie, muszę zadzwonić.
Odchodzi
w kierunku ubikacji. Staje w nieco cichszym miejscu i dzwoni do Krysi, która
nie odbiera telefonu (słychać ciągły sygnał)
Andrzej
wysyła sms:
Krysiu
błagam wybacz mi. Wypadły mi pewne sprawy. Wiem, że zachowałem się fatalnie.
Gdzie jesteś?
Wraca
do baru. Po drodze odzywa się sygnał nadejścia smsu w jego telefonie. Andrzej
czyta:
Nie
pokazuj mi się dzisiaj na oczy. Jestem na ciebie totalnie wściekła. Nocuję u
Julii.
Andrzej
siada przy barze.
Andrzej
Cholera, niedobrze...
Tomek
Co się dzieje?
Andrzej
Kłopoty z kobietą. Umówiliśmy się, że pojedziemy na
działkę do jej koleżanki. Mieliśmy tam zanocować. Kompletnie o tym zapomniałem.
Tomek
Dzwoniłeś do niej? Co ci powiedziała?
Andrzej
Obraziła się i nie odbiera telefonu. Nocuje u
koleżanki.
Mikołaj
Nic dziwnego, maksymalnie ją olałeś.
Andrzej
Każdemu może się przydarzyć chwila zapomnienia. Staram
się, i nie robię kiepskich akcji. Nie mogła trochę poczekać?
Mikołaj (śpiewa)
Bo
z dziewczynami nigdy nie wie, o nie wie się...
90.
Wnętrze - dom Julii
W
dużym pokoju z kominkiem przy stole siedzą Krysia i Julia.
Krysia
Czuje się przez niego zaniedbywana.
Julia
Co się dzieje?
Krysia
Zaczynam się zastanawiać czy go jeszcze pociągam.
Czasami wydaje mi się, że jest ze mną tylko z poczucia obowiązku.
Julia
Nie przesadzaj, przecież widać, że się kochacie.
Krysia
Tak to wygląda, ale ja czuję straszną pustkę.
Potrzebuję czuć się kochana!
Krysia
wybucha płaczem. Julia tuli ja do siebie. Krysia płacze. Julia zaczyna ją
całować.
Julia
Kochanie uspokój się, już dobrze...
Krysia
Czuję się taka samotna.
Julia
zaczyna całować Krysię w usta. Krysia po chwili wahania odpowiada jej tym
samym. Wkrótce jednak gwałtownie przerywa. Wstaje i biegnie w kierunku okna.
Krysia
Co my robimy?!
Julia
Kochanie przepraszam cię, ja nie chciałam żeby to
wszystko tak wyszło. Wybacz mi!
91.
Wnętrze - bar
Andrzej (z uśmiechem)
W takim razie mam wolny wieczór. Czego się napijemy?
Mikołaj
Mam ochotę na wino. Może Bordoux?
Andrzej
Chętnie. Od dawno go nie piłem.
Andrzej (do kelnera)
Butelkę bordoux proszę.
Andrzej (do Tomka i Mikołaja)
Może przy stole?
Tomek
Dobry pomysł.
Siadają
przy stole.
Andrzej
Jak się poznaliście?
Mikołaj
W Berlinie. Wychowałem się w Niemczech.
Andrzej
Jesteś Niemcem?
Mikołaj
Z dziada pradziada.
Andrzej
To dlaczego nie zamieszkaliście w Berlinie? Przecież
Warszawa to totalna wiocha?
Mikołaj
Tomek jest bardzo przywiązany do swojego miasta.
Przyjechałem więc do niego i nauczyłem się mówić po polsku.
Andrzej
No proszę...
92.
Wnętrze - bar
Na
zegarze godz. 20.55
Andrzej
Tomek i Mikołaj zbierają się do wyjścia. Są w szampańskich humorach.
Tomek
A może przejedziesz się z nami do Raju?
Andrzej
Gdzie?
Tomek
Do klubu na koncert.
Mikołaj
Występuje Lilly Schock, drag queen, doskonała.
Andrzej
Nigdy nie widziałem czegoś takiego.
Tomek
No to chodź.
93.
Plener - ulica w Warszawie
Po
ulicy jedzie taksówka. Przez szybę widać Andrzeja, Tomka i Mikołaja
rozbawionych i pochłoniętych rozmową. Nie słychać rozmowy tylko wielkomiejski
hałas.
94.
Plener/wnętrze - pod klubem Raj
Przed
wejściem do Raju tłoczą się chętni na wejście do środka. W drzwiach poza postawnymi
bramkarzami stoi selekcjoner, filigranowy młody mężczyzna z czarnym napisem
ANGEL na białym T - shircie. Decyduje o tym kto wejdzie. Młody dobrze zbudowany
mężczyzna w wojskowej amerykańskiej kurtce trzymający za rękę młodą kobietę
chce wejść do środka.
Angel
Przykro mi, nie mogę państwa wpuścić.
Mężczyzna
Dlaczego?
Angel
Dziś jest impreza zamknięta.
Mężczyzna
Laski bez.
Para
odchodzi.
Angel
na widok Mikołaja i Tomka uśmiecha się szeroko.
Tomek
Cześć. Jak zabawa?
Angel
Super.
Wchodźcie.
Wnętrze
Tomek,
Mikołaj i Andrzej wchodzą do Raju. Ściany pomalowane są na różowo i seledynowo.
Z góry zwisają żyrandole, których plastikowe paciorki imitują kryształ. Gra
głośno muzyka, piosenka “YMCA” zespołu Village People.
Mikołaj
O Boże, kocham ten kawałek, chodźcie szybko!
Szybkim
krokiem kieruje się w stronę parkietu i zaczynają tańczyć. Wokół w tańcu wiruje
dużo osób. Towarzystwo jest bardzo kolorowe. Wielu gejów ma peruki i jaskrawe
makijaże. Są ubrani w balowe suknie, niektórzy mają pozakładane biustonosze.
Nie brak też tradycyjnie ubranych panów, są nawet nieco starsi mężczyźni.
Niektórzy z wąsami. Poza mężczyznami jest też sporo par kobiecych. Dziewczyny
trzymają się za ręce, czule obejmują. Widać też parę całujących się pod ścianą
młodych kobiet. Kiedy kończy się “YMCA” z głośników płyną dźwięki wolnego
utworu. Na parkiecie zostają objęte czule pary.
Tomek
Znajdźmy jakieś miejsce.
Mikołaj
(wskazuje wolny stolik)
Tam!
Cała
trójka siada przy stole.
Tomek
Podoba ci się?
Andrzej
Fajnie. Kolorowo.
Po
chwili:
Muszę iść do kibla.
Tomek
Uważaj...
Cała
trójka wybucha śmiechem.
Andrzej
przechodzi przez parkiet z tańczącymi i idzie w kierunku wyjścia. Po drodze
pyta tańczącego chłopaka.
Andrzej
Gdzie tu jest kibel?
Chłopak
pokazuje mu palcem, w którym kierunku ma iść.
Andrzej
dochodzi do drzwi do ubikacji pod którymi ustawiła się kolejka. Staje w ogonku.
95.
Wnętrze - dom Julii, sypialnia.
W
łóżku leży Krysia. Patrzy się w okno, pali papierosa, jest bardzo zdenerwowana.
96.
Wnętrze - ubikacja w Raju.
Andrzej
podchodzi do pisuaru. Rozpina rozporek i zaczyna robić siusiu. Kończy, zapina
rozporek i kieruje się do wyjścia. Wtedy jeden z młodych mężczyzn łapie swojego
kolegę za krocze. Tamten reaguje śmiechem. Andrzej uśmiecha się pod nosem i
wychodzi z ubikacji.
97.
Wnętrze - klub
Mikołaj
i Tomek tańczą objęci. Andrzej przygląda się sytuacji w Raju stojąc przy barze.
W
pewnej chwili na scenę wchodzi młody kolorowo ubrany facet z mikrofonem w ręku.
Facet
Kochani cieszę się, że tak cudownie się bawicie. Teraz
czeka na nas prawdziwa przyjemność, przed wami Lilly Schock!
Na
scenę wchodzi drag queen. Jest wysoka, ma bujną perukę, efektowną suknię i buty
na obcasie. Zaczyna śpiewać “Stayn alive” zespołu Bee Gees. Na sali wybucha
euforia. Andrzej poddaje się fali radości i zaczyna tańczyć wraz z innymi. W
pewnej chwili podchodzi do niego młody mężczyzna.
Mężczyzna
Zatańczymy?
Andrzej
Raczej nie.
Mężczyzna
Dlaczego?
Andrzej
Nie tańczę z facetami.
Mężczyzna
Dziwne.
Andrzej
Dlaczego?
Mężczyzna
Bo widać, że jesteś z branży.
Andrzej
Nie z tej.
Andrzej
schodzi z parkietu i kieruje się do baru. Po chwili zauważa Anię trzymającą w
ręku nie zapalonego papierosa. Andrzej prosi barmana o zapalniczkę i podaje
ogień młodej kobiecie.
Ania
Dziękuje.
Andrzej
Proszę.
Ania
Baw się dobrze.
Ania
odchodzi w głąb klubu. Tymczasem z parkietu nadchodzą Tomek i Mikołaj.
Mikołaj
Jak się czujesz?
Andrzej
To dla mnie całkiem nowe doświadczenie. Jest zabawnie.
Tomek
Będziemy się ruszali.
Andrzej
Wychodzicie?
Tomek
Jedziemy do Petera. To nasz kolega, Angol. Chcesz się
przejechać z nami?
Andrzej
Z przyjemnością.
98.
Wnętrze – u Petera
Trwa
balanga w dużej willi. Panuje półmrok. Bawi się około dwudziestu osób. A jednym
z pokoi na stole leży srebrna taca z białym proszkiem, kilka osób ciągnie
kreski. Na kanapach obściskują się mieszane pary, gra łagodna muzyka
klubowa.
Andrzej
rozmawia z jedną z dziewcząt - Olgą.
Olga (z egzaltacją)
Lubię gejów. Oni są tacy wrażliwi. Można się z nimi
naprawdę fajnie dogadać.
Andrzej
Ja nadal uważam, że to przegięcie. Nie chciałbym się
znaleźć w łóżku z facetem. Wiesz o co chodzi?
Olga (z mądrą miną)
No wiesz, każdy potrzebuje miłości.
Andrzej
Podstawa.
Olga
Jak się bawisz?
Andrzej
Dzięki bardzo fajnie.
Olga
Jeżeli chcesz to mam coś extra.
Andrzej
Co?
Olga
Ekstazę. Mogę ci dać. Chcesz?
Andrzej
Nie dzięki. Nie używam chemii.
Olga
Nie wiesz co tracisz.
Andrzej
Wystarczy mi alkohol.
99.
Wnętrze - łazienka
Andrzej
wychodzi do łazienki. Dzwoni do Krysi. Jednak ona nadal nie odbiera telefonu.
Wysyła jej sms:
Krysiu
musimy porozmawiać. Proszę cię włącz telefon. Strasznie teraz tego potrzebuje.
Nawaliłem się, jestem na jakiejś pojebanej balandze. Chcę ci powiedzieć, że cię
kocham i potrzebuje. Aniu proszę...
Andrzej
siedzi na krawędzi wanny. Po chwili Krysia odpisuje:
Nienawidzę
jak jesteś w takim stanie. Jedz do domu i prześpij się. Jutro musimy poważnie
porozmawiać.
Andrzej (rzuca komórką o ziemie)
Czy ona nic nie rozumie!?
Wychodzi
z łazienki. Idzie do kuchni i otwiera lodówkę. Wyjmuje butelkę wódki. Pociąga z
niej dużego łyka. Wraca do pokoju. Olga i jej koleżanka rozmawiają z Peterem.
Mikołaj i Tomek tańczą na środku objęci. Andrzej podchodzi do Petera. Po drodze
zatacza się ostro. Pada na stojący fotel.
Olga
Kolegę chyba trzeba położyć już spać.
Tomek
Połóżmy go na kanapie w tamtym pokoju.
Biorą
Andrzeja pod ręce. Kładą go na łóżku.
100.
Wnętrze - pokój w którym śpi Andrzej
Jest
półmrok. Andrzej przebudza się.
Andrzej
O ja pierdolę, ale się zajebałem.
Wstaje
chwiejnie i kieruje się do przedpokoju. Staje w drzwiach pokoju w którym spał.
Słyszy głośne męskie jęki. Dwóch mężczyzn uprawia ze sobą seks. Andrzej opiera
się o ścianę i słucha odgłosów homoseksualnej miłości. Po chwili nie wytrzymuje
i zakrada się do drzwi salonu. Zagląda do środka. Na kanapie kochają się Tomek
i Mikołaj. Ten widok go poraża. Wraca szybko do pokoju w którym spał. Kładzie
się na łóżko i przykrywa sobie głowę kocem.
Andrzej
Tylko spokojnie, tylko spokojnie.
101.
Wnętrze – pokój - Dzień
Andrzej
budzi się. Wstaje z łóżka. Idzie prosto do kuchni, wyjmuje sok z lodówki. Pije
łapczywie. W pewnej chwili dociera do niego odgłos kroków. Odwraca się i
zauważa stojącego w drzwiach kuchni Szpakowatego, pięćdziesięciokilkuletniego
mężczyznę ubranego w czarne dżinsy i wzorzystą, aksamitną koszulę. To Peter,
gospodarz domu.
Peter
Cześć.
Andrzej
Cześć.
Peter (z uśmiechem)
Jak się bawiłeś?
Andrzej
Aż za dobrze.
Peter
Może herbaty?
Andrzej
Poproszę. Chętnie.
Peter
włącza elektryczny czajnik. Obaj siadają do stołu. Peter przygląda się badawczo
Andrzejowi.
Peter
Jakoś cię nie kojarzę.
Andrzej
Jestem u ciebie pierwszy raz.
Peter
Jestem
Peter.
Andrzej
Andrzej.
Peter
I jak ci się podobało?
Andrzej
Niestety bardzo.
Peter
Bardzo tak, czy bardzo nie?
Andrzej
Bardzo chciałbym się dowiedzieć.
Peter
To pewnie się dowiesz.
Andrzej
Peter to od Piotra?
Peter (z uśmiechem)
Nie, to tylko ksywka. Naprawdę nazywam się Stanisław.
Andrzej
Tak samo nazywał się mój ojciec.
Peter
Nie żyje?
Andrzej
Tak.
Peter
Przykro mi.
Andrzej
Nie ma sprawy.
po
chwili: Przypominasz mi go.
Peter
Jak mam to rozumieć.
Andrzej
Zniknął kiedy miałem cztery lata. Znam go głównie z fotografii.
Jesteś do niego bardzo podobny.
Peter
Może jestem twoim ojcem?
Andrzej
Może.
Peter
Dzięki za miłą rozmowę.
Andrzej
Dzięki za herbatę.
102.
Plener – na chodniku przy ruchliwej ulicy - Dzień
Andrzej idzie wzdłuż ulicy. Jest zrezygnowany. W pewnej chwili zatrzymuje się, sięga do kieszeni, wyjmuje telefon komórkowy i wciska numer.
103.
Plener - na parkingu przy podmiejskiej drodze stoi Audi
W
samochodzie siedzą Piotrek Heniek i Kula. Piotrek na kolanach trzyma swoją
torbę. W ręku trzyma plastykową torbę z brunatnym proszkiem. Odzywa się
telefon. Piotrek chowa torbę i odbiera telefon.
Piotrek
Słucham?
Andrzej (off)
To ja Andrzej.
Piotrek
Siemasz? Co jest?
Andrzej
W porządku. Słuchaj, dzwonię, bo pomyślałem, że może
fajnie by się było spotkać. Słuchaj co dziś robisz?
Piotrek
Nic.
Andrzej
To świetnie. Może wpadnę po ciebie?
Piotrek
Dobra.
Andrzej
Może być o szóstej?
Piotrek
Tak.
Andrzej
Część.
Piotrek
chowa telefon.
Kula
Co jest grane?
Piotrek
Nic.
Darek
Masz dziką minę.
Piotrek
Znajomy dzwonił.
104.
Plener - pod domem Piotrka
Volvo
Andrzeja parkuje. Z klatki wychodzi Piotrek. Po chwili zauważa samochód
Andrzeja. Podchodzi i wsiada do środka. Auto rusza.
105.
Plener - podmiejska droga
Volvo
skręca z asfaltowej drogi w gruntówkę. Zatrzymuje się na skraju lasu. Andrzej i
Piotrek wysiadają. Ruszają w kierunku lasu.
Andrzej
O Boże, jak mi wali serce. Piotrek muszę ci coś
powiedzieć.
Zatrzymują
się. Patrzą się sobie w oczy.
Piotrek
O co chodzi. No śmiało...
Andrzej
Może jestem pierdolnięty, ale czuję, że... Piotrek
kocham cię!
Piotrek
Tak długo czekałem. Andrzej...
Zaczynają
się całować.
106.
Wnętrze - mieszkanie Hansa – Dzień. Obraz czarno-biały.
Widzimy
twarz Hansa.
Inga (off)
Mam tego dość Hans. Napiszę do pułkownika Rilke.
Poproszę żeby wysłał twojego Hermana na front wschodni. Złoże na niego donos.
Nie ma prawa rujnować mojego małżeństwa. Daję ci ostatnią szansę. Masz z nim
zerwać, albo idę na gestapo.
Inga
wybucha płaczem. Hans patrzy na nią. Po chwili wychodzi do pokoju obok. Ciężko
siada przy biurku. Z pokoju obok słychać rozpaczliwy płacz Ingi. Hans ciężko
ukrywa twarz w dłoniach.
107.
Plener - więzienny dziedziniec - Dzień
Hans
i Herman stoją obok siebie pod murem. Mają związane ręce, są ubrani w więzienne
drelichy.
Przed
nimi stoi pluton egzekucyjny. Dowodzi oficer ss.
SS man
Swym haniebnym postępowaniem naraziliście honor
niemieckiego munduru.
Herman
Zobaczycie psy, że nadejdą takie czasy, że Niemcy będą
mogli się kochać, tak jak chcą i tam gdzie chcą.
Dwóch
żołnierzy z plutonu egzekucyjnego przygląda się sobie z zainteresowaniem. W
pewnej chwili jeden puszcza oczko do swojego kolegi. Tamten odpowiada
uśmiechem.
SS man
Cel!
Żołnierze
podnoszą w górę karabiny.
Hans
Kocham
cię Herman!
SS
man
Ognia!
Rozlega
się salwa. Zapada ciemność. Słychać piosenkę „Kochać” śpiewaną przez Piotra
Szczepanika. Napisy.

Komentarze
Prześlij komentarz