Smoking



Kiedy miałem sześć lat, to pojechaliśmy z rodzicami na wakacje pod namiot. Byliśmy w Bułgarii, na Węgrzech i w Jugosławii. Mój tata ubierał się w dżinsy dzwony i kurteczkę, taką do pasa. Palił wtedy paczkę fajek dziennie i nie miał brzucha. Wyglądał na prawdę dobrze. Na tej kurteczce na plecach miał wyhaftowanego smoka. Jeszcze jako nastolatek byłem przekonany, że tak wygląda smoking.         
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zostają melodie. Historia dymu z faszystami pod Krokodylem.

Poranek w sopockich koszach

Opowieść o Pubie Moskwa